dzień dobry kwietnióweczki:-)
ja jestem świeżo po glukozie...nie było tragicznie ale nie chciałabym tego powtarzać z dawka 75g....
wypiłam w domu tak jak mi kazali i po godzinie do przychodni na pobranie krwi,położna powiedziała że jak ma się normalne wyniki krwi przez całą ciąże to można zrobić tylko jedno wkłucie.
kochane moje nic nie przebije mojej teściowej na wigilii

jak usłyszała że będzie córcia to jej odpowiedz prawie zawlila mnie z nóg;
"
NIE MARTW SIĘ MOŻE JEDNAK BĘDZIE CHŁPAK,MOŻE SIĘ POMYLILI!"
a więc zapadła głucha cisza i tak w sumie niemiło było bo ja mówie to co myśle i odciełam się jej troszkę...suma sumarum mój mąż stwierdził że nie pojedziemy już do nich ani w pierwszy ani drugi dzień świąt żeby mnie nie denerwować,obraziła się i mam spokój.
czy wy też tak fatalnie czułyście się po tej glukozie??ja nie moge dojść do siebie i z łóżka nie wstaje....