• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień 2011

ja po wizycie troche zniesmaczona bo jakos malo badania. ale wlasciwie co mozna wiecej zrobic??
sprawdzila mi szyjke i komentarz:
ladna, dluga i zamknieta.
serduszko bilo slicznie. i tyle.
cukier:
na czczo: 88
po 2 godz : 86
dziwne ze mniej ale podobno to sie zdarza.
wr ujemne
mitaginka-lepiej sie zbadac, pozatym placisz to lekarz sie cieszy ze jestes czesto :-)
baby- moj maz ostatnio stwierdzil ze mam taki ladny brzuszek ze szybko bedziemy miec nastepne dziecko zebym znowu miala brzuszek

a u mnie +10 od poczatku ciazy z czego +4 od ostatniej wizyty, po sylwestrze basta ze slodyczami
 
Ostatnia edycja:
reklama
No to jak w temacie glukozy jesteśmy to ja dziś odebrałam wyniki... no i niestety... tak jak myślałam: na czczo 85 a po godzinie (po 50g. glukozy) 185.... no więc czeka mnie zwiększona dawka... trudno, już to przerabiałam 3 lata temu ale co się trzeba nadenerwować ehhhh, dla polepszenia samopoczucia najadłam się ciasta...
 
baby55 wlasnie 6 mam polozna. Rozmawialam wlasnie z tata i powiedzial ze mi przesle te pieniadze jak sie szczypie ale mam isc do tego polskiego gina. Takze 7go pojedziemy na USG i zobaczymy co i jak. Ale sie ciesze! Moze wreszcie dowiemy sie co bedzie :D hihi

a i wspolczuje tej glukozy. Ja mam w kalendarzu wpisane ze tu po 24tc badaja cukier czyli wypadaloby na spotkaniu 6go u poloznej, ale jak bylam w ciazy z Joshem nie mialam tego robionego, bo oni na kazdej wizycie z moczu cukier badaja :confused: i pobieraja krew i wysylaja, ale nie musisz byc na czczo, czy pic glukozy...:dry:
ehhh...

ale naprawde lepiej mi psychicznie ze nie mam tego cholernego rozwarcia.:tak: Tylko pytanie co to sa za straszne bole co mam, bo lekarz rozkladal rece:dry:
 
Mi też brzuch twardnieje. Ale tak, jak już kiedyś pisałam, na szczęście nic mnie przy tym nie boli. Po prostu czuję napięcie, brzuch się robi twardy jak skała i trwa to jakieś 30 sek do minuty. W środę mam wizytę, więc zapytam lekarza czy to te skórcze przepowiadające czy to coś niebezpiecznego.
W ogóle, to już mówiłam mężowi, że dziecko duże, wszystko zaczyna się u mnie dość wcześnie, tak, jakbym w ciążę zaszła wcześniej niż myślę. Ale wiem, że to nie jest możliwe, bo znam dokładny dzień zapłodnienia. Dziwne, ale widocznie tak już ma mój organizm. Z tym, że wydaje mi się, że i tak urodzę przed terminem. Jakieś takie przeczucia mam.
 
mi dzisiaj gin powiedziala ze te skorcze macicy nie bolace ale denerwujace i wlasnie twardnieje brzuch to na tym etapie moze byc do 10 na dobe jak czesciej to zle. ja mam jak na razie 1-2 razy dziennie wiec ok
 
już jestem
tak więc jest ok, szyjka się nie skraca, więc te bólo-skurcze nie mają jak na razie na nią przełożenia, no-spę i duphaston cały czas mam brać
zrobił mi nawet usg nerek (!), przez to że ostatnio tak mnie bolały te plecy- nerki też czyste, pewnie więc macica uciskała jakiś nerw
a kłucie w pochwie to najprawdopodobniej efekt...grzybicy (jakzeby mogło byc inaczej)
i zrobił mini wykład mojemu mężowi (hi hi), że ja już jestem matką, że już przewartościowałam swoje życie, że to naturalne, że dla mnie najważniejsze jest teraz dziecko i że on (mąż) zrozumie to dopiero po urodzeniu, że na razie psychicznie jest jeszcze tym, kim był. I że nie jestem wcale przewrażliwiona i ze dobrze,ze tak reaguje, ze to normalne i ze gdybym nie reagowała na bóle itd. to wtedy byłoby coś nie tak

nati dobrze ze u Ciebie ok :)

co do glukozy to chyba dobrze ze ja od razu miałam duża dawkę, może to uchroni mnie przed powtarzaniem jakby co ;)
 
Tak piszecie o tym twardnieniu brzucha... Ja mam wrażenie, że mam cały czas twardy. O_o Ale to zapewne przeżarcie i moje urocze zaparcia. :/ Na glukozę idę w czwartek albo w piątek, brr...

Beata - Oliwia to bardzo ładne imię. :)

Mitaginka - Ty masz super tego gina. ;)

Asiunia - ja bym odpuściła już wizytę. Cieszę się, że z szyjką wszystko w porządku.

Nati - cieszę się, że po wizycie wszystko w porządku i że Mąż pamiętał. :)

Smurfetka, Kozica - kciuki za ponowną glukozę.
 
reklama
Witajcie poswiątecznie drogie Mamusie!
Nie miałam czasu w święta nawet pół zdania napisać, bo jak nie odpoczywałam to byli goście i tak w kółko. Nie powiem, na szczęście wszystko gładko i sympatycznie poszło, więc ogólnie zadowolona jestem. Nawet ZUS prezent mi zrobił bo w wigilię pieniadze dostalam, choć miały byc po świetach :)

Wczorajszy dzień a raczej wieczór był dla mnie koszmarny, blisko było by jechać na IP na jakieś badania, bo ból pleców, prawego boku brzucha ciągnący aż do pachwiny był nie do zniesienia. A brzuch miałam twardy jak kamien. Po 2 nospie zaczęlo odpuszczać, chyba jeszcze delikatny masaż też pomógł. Chyba się przeforsowałam w ostatnie dni i taki był efekt. Za tydzień mam wizytę i obym dotrwała bez takich niespodzianek.
Dzisiaj byłam na powtórce badania krwi - jakieś skrzepy im się porobiły i nie mogli przeciwciał zrobić, więc zadzwonili bym znowu przyjechała. Dobrze, że to nie po glukozie bo bym nie dała rady. Wyniki poznam za tydzien, u mnie w tej nowej przychodni wyniki od razu do karty trafiają.

Dzisiaj się wypuściłam na zakupy i zaopatrzyłam sie w planowane zakupy jak stanik, majtki i rajstopy a na dokładkę kupiłam w H&Mie spodnie ciązowe - przecena ze 129 na 60 a bardzo mi przypasowały :)

Komentarze typu: "Ale ty gruba jesteś" itp, wkurzają mnie bardzo, bo niby jaka mam byc? Przecinak? Na szczęscie mąż stoi za mną murem i odparowuje za mnie, bo jak mnie niedawno nazwał grubaskiem to się rozbeczałam, mimo że mówił pieszczotliwie. Podobam się sobie z brzuszkiem,tylko problemem jest to, że on tak szybko rośnie, że wyrastam z ubrań, które mam, a nie mam kiedy sobie dokupić. (a w zasadzie to ostatnio nie było za co :( )
Uff, idę się położyć na trochę zanim Men wróci.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry