reklama

Kwiecień 2011

I ja sie witam porannie,
troche rozkojazona jestem bo moj maz i Josh jeszcze spia!!!:szok: Normalnie szok on tyle nie spal nawet po sylwestrze gdzie polozyl sie spac o 1 w nocy...:confused: A ja biedna sie nudze...:-D:-D:-D
 
reklama
Witam pierwszy raz w nowym roku ;-) Wczoraj mój internet się zbuntował i nie chciał działać.
My Sylwestra spędziliśmy u znajomych i wróciliśmy do domu dopiero po 4 rano. W sumie, to byłam tak zasmarkana, że gdyby nie to, że obiecałam pewnym osobom, że o 4 odbiorę je z imprezy, to już po 12 bylibyśmy w domu, bo katar, kaszel i ból gardła mnie wykańczał. Wczoraj cały dzień przeleżałam. Dzisiaj też nie jest zbyt ciekawie i zaraz znowu kładę się do łóżka. Dawno nie miałam tak wstrętnego przeziębienia i już nie mogę się doczekać, kiedy dobiegnie końca.

Jeszcze raz życzę Wam szczęśliwego Nowego Roku! Trzymacie się ciepło! :-)
 
Najwspanialszego tego nowego roczku życzę, szczęśliwego dobrnięcia nam do finału,oraz bezproblemowego rozwiązania ,i oczywiście zdrowiuteńkich dzieciaczków .

Witam .
sylwestra spędziłam u swoich rodziców,mąż musiał na noc w pracy być,ale nie było źle ,
wczoraj u teściów,dziś też jedziemy ( na obiad ).

no,kropeleczki biorę ,dodzwoniłam się do doktora w końcu aby się o nich upewnić i powiedział że można,a dodatkowo jeszcze rutinoscorbin,i wit. C ., widzę cały czas przed okiem to świństwo,no ale cóż wchłonie się za kilka tygodni ( mam nadzieję ).


 
witam sie i ja.
My tez do tesciow idziemy a mialam nadzieje ze mnie to ominie :-(, juz mi moja mama mowi ze powinnam dac spokoj bo oni sa ok i musze przemilczec jak mnie wkurzaja ale jakos nie potrafie, no zobaczymy jak to sie dzisiaj skonczy.
 
Witajcie w Nowym Roku 2011 :) Ja na sylwestra siedzialam w domu i ledwo dotrwałam do północy. Nie było wyjścia, bo córka chciała wypić szampana dla dzieci o północy.

Dziewczyny, ile Was zwykle trzyma przeziębienie (czy jak to nazwać).... Miałam ponad 2 tyg temu brzydki katar i trochę kaszlu, ból gardła. Dostałam bioparox, ale mimo 10 dni wdychania nie pomógł jakoś specjalnie. Wprawdzie potem miałam mało kataru i kaszlu, ale do dziś czasem czuję nad ranem, że gardło lekko boli i 5 razy dziennie jeszcze kaszlnę. Czosnek jem - 2 ząbki dziennie. Czuję się w sumie normalnie, tzn nie jestem osłabiona i chętnie bym gdzieś wyszła. Czy powinnam znowu lecieć do lekarza? Jakoś nie mam do niego zaufania....
 
Na przeziębienia polecam maliny i wszystko co z nich zrobione, oraz dużo świeżych warzyw i owoców oraz odpoczynek. Sprawdzone na własnej skórze-polecone przez ginkę.
 
anisad nic nie piszesz o gorączce, więc wnioskuję, że jej nie masz, a to chyba najważniejsze. Mimo to lepiej podejdź do jakiegoś lekarza, bo takie niedoleczone przeziębienia mogą rzucić się np. na oskrzela czy płuca, a to by już nie było za ciekawie

nati jak wizyta?
 
Kurujcie sie mamunie - dobrze też robi herbata z dużą ilością cytryny i miodu

Ale dziś miałam koszmara w nocy - śniło mi się że już urodziłam, dzidziuś był maleńki i ledwo co oddychał, leżał w inkubatorze który pokazywał ile procent życia zostało jeszcze maleństwu no i te procenty cały czas malały... :-( obudziłam się już z płaczem, że nawet mężula wystraszony wyskoczył z łózka. Straszny sen!!! Nie wiem czy to wszystko z nerwów przez tą zasraną teściową ale cały dzień nie umię o tyn śnie zapomnieć. A jak udało mi się znów usnąć to złapał mnie straszny skurcz łydek...brrrrrr Nie wiedziałam co mam zrobić z nogami - taaak bolało

Humor troszkę poprawiły mi zakupy - kupiłam małemu dwie pary gaciorów i świetny sweterek z kapturem:-) cudne!!! Dla mnie też gacie wyszukałam na wyprzedażach tak że jestem happy;-) No i mężula zabrał mnie na dobry obiadek
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry