reklama

Kwiecień 2011

reklama
margola a spróbowałaś rozmawiać z mężem? o swoich odczuciach oczekiwaniach? z facetami trzeba dosadnie, bo nie zrozumieją inaczej. Może on się boi dotyku, uprawiać seksiku itp, bo boi się o dzidzię.może nie chce Cie do niczego zmuszać, i się narzucać. Tylko tak snuję bo nie znam Waszej relacji. Ale rozmowa dobra na wszytko.
Trzymaj się!!!

kochana, nie rozmawiałam. jeszcze. jeśli dziś będzie tak samo oschły to będe musiała spróbować. nie wiem, może masz racje że "taka jego troska" o nas, ale no bez przesady.. Bardzo tej bliskości, czułości potrzebuje ale jakoś mi głupio o to prosić.. naprawdę niezręcznie. a może ja sie mu juz nie podobam?! nie wiem...
nie chce być tylko brzuchem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

miłego wieczoru w kinie.
 
margola - właśnie,porozmawiaj z nim,..tam gadanie że mu się nie podobasz,podobasz,i nie wstydź się tego czego Ci teraz zwłaszcza najbardziej potrzeba ,my wszystkie mamy czasem takie chwile, to minie,wszystkie smutki i dołki, trzeba to przetrzymać .

nowe mamunie witam .

poród .. mój trwał jak dokładnie policzę 25 godzin ,tzn,od początku skurczy, ale dobrze wspominam mimo to .mówię,teraz też chciałabym naturalnie urodzić,lecz nie wiem jak tam z mymi oczami będzie .

siedzę i pękam w szwach z przeżarcia znowu ,to jest chore hhe:-p
 
Przykro mi, ale wiem co czujesz, mnie też często dopada taki humor...a co do wina, to nie wiem, są różne opnie:niektórzy mówią,że ani troszkę, a moja gin mi pozwoliła, sama z siebie na pół kieliszka jeżeli mam już wielką ochotę:)
 
Ojj ja też bym się winka napiła.
margola, może Twój mąż po prostu się nie domyśla sam, że trzeba Cię częściej przytulać. A może on sam nie wie, jak tu się "za Ciebie zabrać". Wiesz, oni się czasem boją żeby nie zrobić czegoś nie tak. Widzą, że coś nie tak, chcą przytulić ale nie wiedzą jak. Im naprawdę wszystko trzeba mówić, bo są z natury mało domyślni i nie odczytują sygnałów. Już takie są te ich móżdżki ;) Ja codziennie mówię swojemu, żeby przyszedł jak leżę i się przytulił, bo akurat potrzebuję. Czasem nawet sam z siebie przychodzi ;)
Mój miał wczoraj ubaw, bo się nagle poryczałam wieczorem i jak zapytał dlaczego to powiedziałam, że dlatego, że on jest taki dobry i kochany. No i poleciały jeszcze większe łzy. A że byłam pomalowana zwykłym tuszem do rzęs to zaraz zrobiłam się pandą :P To jest straszne, że wzruszam się wszystkim.
 
dziewczyny!!!! ale WY jesteście kochane!!!!!!!!!
poryczałam sie jak dziecko.. wyglądam jak jeden wielki smark (dobrze że M teraz mnie nie widzi bo na pewno by mnie nie dotknął)
zrobie jak radzicie. poprostu mu karze mnie przytulać co 10 min i już. całować, głaskać co 15 a przytulać co 10 i już. niech no on tylko z pracy wróci.

a wina mino że stoi w komodzie nie będe piła. tak tylko mi sie zachciało na te smutki. jak bym sie teraz dossała.......... to o brzuchu mogłabym zapomnieć i wypić za dużo..

jeszcze raz dziękuję kochane moje
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry