Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Dzień dobry,
Koot dzięki że pytasz;-) noc jakoś przetrwałam, miałam jeszcze z dwa wzięłam w nocy jeszcze jedną nospę. Napisałam do lekarki mam 3 x dziennie brać nospę i asparaginian, jak nie pomoże mam się do niej zgłosić.
Jeszcze straszny sen w nocy miałam,że ja z moim instruktorem jazdy jesteśmy cali od krwi ładowani do karetkimam nadzieje że nie proroczy...dziś idę na 20-22 oczywiście jak skurczy nie będzie.
A moja Olisia kończy dziś 5 lat. Nie mogę uwierzyć że tak to minęło, że już taka duża. O tej godzinie 5 lat temu właśnie ulokowałam się na sali porodowej :-)ech wspomnienia:-)
Morgaine-moja 13-sto letnia corka ostatnio mi powiedziala "zrobiliscie sobie dziecko bo mnie nie kochacie" i co ja mam Jej biedna powiedziec??
ale fajnie, pranie wyprasowane, skarpetki cale, guziki przyszyte, a dopiero 10![]()
Ja przy kawie siedze, nawet jeszcze o snniadaniu nie myslalam.
głównym podejrzanym jest aspargain, bo jak dla mnie to taki przedpotopowy lek 


jak doszliśmy do laboratorium to już było mi słabo, a co dopiero jak zobaczyłam mega kolejkę
w tym laboratorium jest tak bez sensu, że najpierw czekasz w kolejce do rejestracji, a potem jeszcze do punktu pobrań
Marek stanął więc w kolejce, a ja siadłam na krześle i zaczełam ciężko oddychać. Szedł akurat jakiś pracownik i zobaczył mnie i powiedział, że teraz moja kolej
oczywiście wszystkie 5 babć i 6 dziadków (tak na oko ;-)) zaczęli mi się nad wyraz przyglądać. To ja wstałam, podeszłam do okienka i prawe zasłabłam, więc znów usiadłam i prowadziłam z kobietą z rejestracji rozmowę "na odległość". Jak juz się zarejestrowałam, postanowiłam do punktu pobrań wejść bez kolejki i dopiero wtedy się zaczęło. Ludzie tak się burzyli, że ponownie zrobiło mi się duszno, ale tym razem ze złości. Powiedziałam M., żęby poszedł do tej babki z rejestracji i cos jej powiedział. I on poszedł i babeczka podeszła i powiedziała, że teraz ja wchodzę
a najgorzej to się awanturował jakiś facet około 60-tki.
jestem na tyle "wyjęta" z rzeczywistości, że szok. Niech już będzie kwiecień i Martynka na świecie i niech powrócą moje dawne siły ;-)