reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
hej pieknoty,

My tez juz wstalismy troszke polezemy i idziemy kupic z mlodym cos na obiad mam ochote na leczo tanio i szybko:P

Anezram-przenioslam twój opis wizyty w odpowiedni watek bo tu sie zagubi-a szkoda:tak:nastepnym razem pisz w relacjach wizytowych :-)...


Dziewczyny trzymam mocno kciuki za USG ja chyba przeniose na poniedzialek bo mam srode a i tak mi sie zaczyna 34.tc w pn:)
 
reklama
Fel życzę zdrowia, trzymam kciuki, żeby anty pomógł.

Mnie też znowu w poniedziałek wieczorem rozłożyło, dopiero dzisiaj wstałam z łóżka. Jakaś masakra w tej ciąży z moją odpornością - jak dwa tygodnie jestem zdrowa to już cud jakiś.

Trzymam kciuki za wizyty!
 
Witam sie i ja środowo...

Pojechałam wczoraj z małym na zakupy. Wydałam ponad 500zł na T-shirty, kurtkę, spodnie, czapki itp żeby miał w czym chodzić jak się ciepło zrobi. Nie uśmiecha mi się z noworodkiem latać po sklepach... W domu stwierdziłam, że prawie nic nie kupiłam :szok:.
Jeszcze zahaczyłam o tesco i kupiłam pampersy, kosmetyki dla Antka i braciszka.. jakieś tam duperela typu szampony, maszynki do golenia itp i tyle kasy poszło, że szok..
Jeden plus to brzuch mi nie twardnieje po takim czymś. Byłam przygotowana na wieczorne męki.. a tu nic. Nie wiem czy to dobrze czy źle :baffled:

Phel - Tobie się zaczyna w poniedziałek 35tc.. 34 właśnie Ci leci. Masz 33 tygodnie skończone.. 2 dni tygodnia 34 już za sobą ;)
Fel - zdrówka dla Ciebie!
 
dzień dobry :-)

zdrówka kochane - doskonale was rozumiem bo ja też nie wiem co się stało z moją odpornością... istna masakra... właśnie wróciłam od laryngologa - na szczęście zatoki mam czyste i powiedział że teraz już można spokojnie np. otrivin na katar stosować. a od wczoraj chyba już jest dobrze :-)

&&&& za wizyty - na pewno będzie dobrze :-)

tak - za oknem ponuro ale to niechybny znak wiosny - o taaak jak głowa nie boli to i nastrój od razu lepszy :-)
miłego dnia!
 
Smile- no tak :) a ja tak patrze na ten suwaczek:))))hehehehe.A co do kasy daj spokoj wydajesz ,przychodzisz do domu i tak naprawde nic nie kupilas ,ostatnio jak kupowalam pierdólki dla Marcela to wydalalam ok 600zł na same PIERDÓLKI pampki,pieluchy tetrowe itp...tragedia dobrze ze ciuszkow nie musze dokupywac:PPPPPP bo juz bym sie pocięła:-D....

Kurcze ja tez musze z Alanem jechac na jakies zakupy wiosenne bo pozniej jak bedzie Marcel to nie da rady....narazie to u nas z kasa ciezko moze pojedziemy w kwietniu (na poczatku) pochodze po sklepach to moze szybciej urodze:-D


Wiosna na bank sie zbliza wczoraj w ogródku nad Tujami latały komary:cool2::szok:
 
Witam z rana,
nie odzywałam się wczoraj bo miałam wizytę w Krakowie na echo serca płodu a potem miałam wizyte u gina i przyjechałam do domu koło godz 21. Ale o wizytach na innym wątku :)
Wczoraj to miałam młyn. Rano odwieźliśmy Doti do przedszkola a potem kierunek Kraków. PO drodze odbierałam wyniki, zawoziłam PIT-y. A w US masakra, o 8.30 rano kolejki takie, że stanie do popołudnia gwarantowane :szok:. Miałam też tam pewną przygodę (a propo przepuszczania kobiet w ciąży - pisałyście wczoraj o ustępowaniu miejsca - dobre było z tym pijaczyną :-D).Otóż weszłam z PIT-ami i stanęłam w kolejce a że byłomi duszno i trochę słabo zapytałam grzecznie czy mogliby mnie przepuścić do złożenia PIT-a, a pewne weredne babsztyle (nie całkiem stare koło 40-50 lat) z tekstem do mnie "My też tu długo stoimyi też nam się spieszy poza tym co to pani da jak panią przepuścimy? Niech pani stoi i czeka".Myślałam że mnie tam trafi :wściekła/y:. Ale znalazły się miłe młode panie, które zapytały "Pani w ciąży? To w takim razie proszę przejść do nas,my panią przepuścimy".No i kobieta (młoda chyba koło 30) rozliczała firmę i przepuściłamnie w trakcie składania swoich PITów (miała 3 ogromnie grube teczki z PITami :szok:). Tym sposobem złożyłąm w nerwach pita. Spotkałam się też z koleżanką z pierwszego porodu (leżąłyśmy w szpitalu razem dwa tygodnie a potem na sali poporodowej i tak się zaprzyjaźniłyśmy ze sobą) oddała mi ciuszki bo jej pożyczyłąm no i od poniedziałku zabieram się za pranie ciuszków :-). Po wizycie w US pojechaliśmy do Krakowa. Tam w klinice znów kolejki :szok:. dobrze, że przyjechaliśmy wcześniej (około 10 byliśmy w krakowie a ja miałam echo na 11.40) bo ledwo zdążyłam na 11.40 a i tak weszłam dopiero o godz. 13 na echo. W międzyczasie was podczytywałam ale niestety nie mogę pisać ze swojego tf :-(. POtem wróciliśmy do domu, na szybko obiad zjedliśmy i z powrotem do lekarza na wizytę. miałam na 16 alelekarka miała w szpitalu 2 niezapowiedziane cesarki i zaczęłą przyjmować w domu dopiro po godz 18 :confused: znów czekanie :shocked2:. I tym sposobem byłam o 9 w domu i poszłam tylko się umyć i spać.
Dziś jadę na chwilę do szkoły poinformować, że od wczoraj mam zwolnienie L4 oraz na rozmowę z mamą jednego z moich pacjentów.
Postaram się teraz nadrobić.
1. ciepłota w domu - rozumiem wysoką temeraturę w mieszkaniu (moja ciocia też miała na mieszkaniu średnio 25-28 stopni a nie odczuwało się tego bo wietrzyłą na okrągło bez względu na pogodę) ale trzeba też wietrzyć, a tak jak pisałam z rodziny M wogóle nie wietrzą i przy tak wysokich temperaturach czuć strasznie pleśnią, stęchlizną itp. :szok:
2. wstawanie w nocy - ja sypiam w nocy po 2 do 4 godz więc często chodzę po domu, sikać to tak raz, max dwa razy, a pić to zależy od dnia - raz dużo piję w nocy a raz w ogóle.
3. ruchy dziecka - ja teraz podobnie jak większość z was bardziej czuję takie przeciąganie,wiem po wczorajszym usg że dzidzia obrócony jest pupąi pleckami na świat (gin się śmieje że ma wszystkich w pupeczce:-D i nie pokaże co ma między nogami :-D), rusza się w zależności od dnia - jest dzień, że mało co się rusza a jest dzień że w ciągu minuty naliczę 15-20 ruchów.
phel świetny kolorek :)

współczuje problemów z paczkami, dlatego wolę czasem kuriera opłacić a przynajmniej wiem, że mi coś dojdzie

z miesiączki termin porodu mam na 4 kwietnia, natomiast z usg na 20 kwietnia, a cesarkę będę miała prawdopodobnie 10 kwietnia (co wizyta inaczej). Ale dokładnie wiem że dziecko ma 32 tygodnie i 2 dni na dziś :)
 
Witam, ja chociaż bardzo malutko piszę to cały czas jestem z wami...
Życzę wszystkim zdrówka, trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty i gratuluję wszystkich udanych...

My też mamy dziś wizytę i ktg, więc dowiem się czy mój synek zechciał przez dwa tygodnie urosnąć( po brzuszku widzę że tak ;-)) no i jak tam przepływy i łożysko czyli dowiemy się czy będziemy mogli jeszcze trochę zaczekać czy trzeba będzie zakończyć ciążę... Trzymajcie kciuki proszę!
A ja przez te dwa tygodnie skompletowałam wyprawkę i mamy już prawie wszystko a wczoraj zamówiłam wózek, ciężko było się zdecydować ale wybraliśmy ten TAKO 3w1 BABY HEAVEN LINE ALU nowe kolory POLKA (3058911760) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. kolor czarny w białe kropeczki... Mam nadzieję że będzie oki, bo nie udało się go nam obejrzeć "na żywo" jak przyjdzie to dam znać...

Pozdrawiam Was kobietki bardzo cieplutko, i oby do wiosny... :-)
 
reklama
Witam się środowo i chciałam prosić o zmniejszenie liczby postów :tak: jeden dzień mnie nie było, a nadrabiam od 9-tej.
Ja po objazdowych wizytach, zgoda na poród rodzinny jest, a co do znieczulenia, to zaczęłam się wahać. Rodze szybko, a podanie znieczulenia między skurczami zupełnie mnie odstraszyło. Bo skoro dozyję do skurczy, to i do końca porodu wytrwam, ewentualnie pod koniec poproszę o fantantyl, czy jak się to nazywa.

Smile, Ty wydałaś na kilka rzeczy 500 a ja na jedną rzecz prawie 400, to dopiero boli :-)
Phelaniu, kto chce byc piekny musi cierpieć :-D ale warto było, bo włoski śliczne.
Ja mam zamiar zawołać fryzjerkę tylko nie wiem kiedy, myslałąm, że może po 10-tym, ale nie wiem, czy tak wystarczy aby iść bez odrostów na porodówkę :-D Zadzwonię i zapytam kiedy ma termin, oby nie dziś i nie w piatek, bo mam dzień napięty :baffled:
Trzymam kciuki za wizyty, ja mam dowcipną w piatek.:happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry