reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
melduję się i ja :)

rano zbudziły mnie silniejsze bóle, ale wciąż jak na okres. zrobiłam ostatnie badania krwi, moczu i do ZZO (na wszelki wypadek gdybym jednak nie dała rady). i czekam sobie cierpliwie :)

ja z terminem na 25.04 wg OM i 20.04 wg USG. w przypadku przenoszenia mam się zgłosić 02.05 do szpitala.

pozdrawiam wszystkie 2w1 łącząc się w oczekiwaniu ;) za chore maluszki wciąż trzymam kciuki!
 
jejku, ja to jestem dzis wypompowana, chyba niska hmg daje mi w kość, do tego pogoda :confused2:
im blizej porodu tym bardziej się stresuję:szok: mimo ze wiem co mnie czeka. chciałabym mieć to już za sobą:-)
 
muro, może to już dla Ciebie za późno, ale ja biorę Femibion Vita Ferr, które dostałam na niską hemoglobinę i dość szybko mi podskoczyła. w aptece kosztuje ok. 20 zł za 30 tabletek.
 
Zibka mam tak samo z tymi bolami jak na okres. Trzymaja mnie juz ponad 12 godz. Brzuch napiety ale bez przesady i skurczow tez jakos szczegolnie nie widac. Orientujesz sie jak to jest z tymi bolami? To wstep do porodu i kiedy jechac do szpitala? Moze rozmawialas o tym z lekarzem? Ja mialam wizyte wczoraj jak jeszcze byla zupelna cisza a lekarz stwierdzil ze i tak porod w ciagu kilku dni sie zacznie...
 
catty29, ja już mam takie bóle od tygodnia i w środę na wizycie wyszło rozwarcie na 1 cm i szyjka skrócona do 1,5 cm. powiedziała mi wtedy gin, że macica pracuje i te bóle powodują właśnie skracanie szyjki i rozwieranie się jej. nie ma reguły w zasadzie i mogą się one przerodzić w każdej chwili w regularne i bolesne skurcze, ale na pewno będzie to połączone z twardnieniem brzucha lub bólami od kręgosłupa. do szpitala mi kazała jechać jak skurcze będą regularne co 8 minut przez przynajmniej 30 minut (takie serie). jak odejdą wody to wiadomo (w zależności od ich koloru), ale przy normalnym kolorze w ciągu 6 godzin dotrzeć do szpitala :)

kurde, trochę się boję dziewczyny... :) najgorsze jest to, że nie wiem czego się spodziewać, a tego nie lubię. ale nastawiam się na najgorsze.
 
no bo troszkę watek ozył , bałam się że będę tu sama stękać:tak:

Catty troszkę masz do tego szpitala, ja bym na Twoim miejscu pojechała jesli nic się nie zmieni, weź może ciepłą kapiel

Olcia ja miałam skierowanie do szpitala tydz po terminie, ale od wywoływanie dopiero po kilku dniach, teraz gin coś przebąkiwał że w dzień terminu ale to ze względu na dużą wagę dziecka, dokładniej będę wiedziała w poniedziałek, a tutaj dziewczyny różnie miały, niektóre nawet wywołanie w dzień terminu, mi się wydaję ze tydz to ok.

Aisak wydaję mi się ze akurat, ja też mysle o przytulankach, wczesniej były i nic nie zadziałały al mogło byc za wcześnie , teraz się znowu trochę obawiam bo czop raczej odszedł, i rozwarcie też jest i boję się jakiejś infekcji.
Maluch po wczorajszych wyczynach dzisiaj mniej ruchliwy, ja tak bardzo już bym chciała rodzić, a trzeba czekać.
 
objadam sie płatkami na sucho i podczytuje was...

mysle ze jak sie zacznie to nikt nie bedzie miał watpliwosci :) a lepiej byc w szpitalu za wczesnie niz za pozno :)

ja jednak czekam na czop, potem wody i na koncu na bole albo wszystko na raz haah..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry