Witam
u nas zapowiada się ładny dzień, chyba też skoczymy na działkę (daleko nie mam

) Mam flance pomidorków koktajlowych i muszę je włożyć do ziemi, bo mi się zmarnują.
Dziewczyny, co mają ogródek, bardzo Wam polecam pomidorki koktajlowe, w zeszłym roku miałam jeden krzaczek i Gosia spokojnie się najadała, a i ja się czasami załapałam. Owocują dosyć obficie i długo, latem i jesienią. A taki pomidorek prosto z krzaczka to rarytas nawet dla niejadka
Felidae a wiesz co, mam jeszcze jeden pomysł na sąsiadkę, jak ona się tak rwie do dziecka i sama jest jak dziecko, to może spróbuj ją zaangażować do takich prostych czynności, typu pomoc przy zmianie pampersa, podawanie smoczka, kołysanie w wózku. A jednocześnie tłumacz po 10x, że dzidziuś jest za malutki,żeby go brać na ręce, że tylko mama może go brać na ręce.
Sorki, za takie złote myśli, ale mam podobny klimat z Gosią. Niby wszystko rozumie, a i tak muszę pilnować i przypominać.
Phelania a może osobny wątek, np. "wizyty u pediatry"?
edit: o, widzę, że Phel rozszerzyłaś wątek - nie zauwazyłam