reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Lenka niczym nie pryskałam tych pomidorków, a były jak malowane:tak:

Pscółka woda z butelki jest dużo lepsza jakościowo niż przegotowana kranówa (przynajmniej we Wrocławiu) kiedyś miałam test wody robiony w domu i w kranówie straszny syf, mimo, że jest super oczyszczalnia wody, to i tak na nic, bo rury są zanieczyszczone:baffled:
więc jak już chcesz gotować małemu, to raczej mineralkę... a raczej wodę źródlaną, bo maluchy nie mogą tych zmineralizowanych.
Z takich wód dobrych dla dzieci to kojarzę Żywiec Zdrój, Kroplę Beskidu, Mama i ja i chyba Nestle Aquarel.

Ja raz na spacer do parku miałam wodę dla Bartka - Żywiec, bez gotowania. Jak się obudził, to się trochę napił. I ma się dobrze;-)
 
reklama
pscółka cyca mamy 8-10 razy w ciągu doby, zazwyczaj pije z obu po 8-10 min. z każdej piersi, a czasami jak jest bardzo zaspany, pije tylko jedną , wtedy karmienie trawa do 12-13 min.

Ten czas to aktywne ssanie, jak przysypia, to odstawiam. Nie daję spać przy cycu, bo zrobiłam już ten błąd z Gosią.:sorry2:

takie dokładne dane mam dzięki aplikacji anili:-D
 
Ostatnia edycja:
Witam dziewczyny
ja miałam wczoraj bardzo pracowity dzień w końcu ogarnęłam mieszkanie i kosz z praniem. Mała od katarku zrobiła się senna tzn. taka tuli się naje i idzie spać.
Dziś już obiadek zrobiony malutka padła.
Anila pisałaś że bawisz się z Marysią moja Maja jeszcze chyba jest za mała, kurcze patrzy tylko w karuzelę. Wyczytałam że bardzo ciekawi karuzelA z ikei ta najtańsza i mieli rację Majka wpatrzona jak w obrazek ale jak ją położę na łóżko to długo nie poleży. Niby coś jej pokazujemy mówimy to i tak zaraz chce żeby ja zabrać. W bujaczku fisher price trochę posiedzi nawet potrafi zasnąć dlatego jestem ciekawa jak Marysie zabawiasz bo mi się nie udaje.
 
hej dziewczyny :-)

moje dziecko zasnęło ćwicząc na podłodze w czasie gdy ja farbowałam włosy... jutro idziemy na zdjęcia z okazji dnia mamy a do tego moja córka kończy dwa miesiące więc będzie cudowna pamiątka... pomyślałam że mogłabym tak co roku robić i będziemy widzieć jak się obie zmieniamy wraz z czasem...

o i obudziła się ta to ma wyczucie czasu... lecę więc zmywać włosy, robić butle i szykować nas na spacer...

btw - trochę wam zazdroszcze tego karmienia piersią...

na programie 2 leci serial z Tracy Hogg - trochę o kiepskiej porze bo ja jestem wtedy najczęściej na spacerze (13.35) zdaje się we wtorki...

miłego dnia :-)
 
Anezram - mała najbardziej lubi leżeć na podłodze, często siadam obok niej i po pierwsze - dużo do niej mówię, po drugie mamy kilka grzechotek którymi jej macham przed nosem przesówając zachęcając do wyciągania po nie rączek, śpiewam jej (oczywiście z podkładem radia dla dzieci :-D), jak kładę ją na brzuszek to zachęcam mówieniem i zmieniając swoją pozycję do odwracania główki raz w jedną raz w drugą stronę - głośno ją chwalę... no i przede wszystkim stroje różne miny żeby się śmiała... z tatą ma jedną ulubioną zabawę - kładzie ją sobie na kolana podnosi je trochę żeby nie była zupełnie płasko i podaje jej ręce i rzuca hasło "ćwiczymy" mała już wie i uwielbia więc cieszy się bo to jest podnoszenie plecków... robi śmieszny dziubek, czasem z wysiłku uleje ale uwielbia to...

a swego czasu jak szukałam jakie zabawy z takim szkrabem to znalazłam takie ćwiczenia - myślę że będziemy niedługo zaczynać :-):

Taaaaki duży – to właściwie dziecięca gimnastyka. Maluch leży na pleckach, wsuwamy kciuki w jego dłonie, a pozostałymi palcami obejmujemy jego przedramiona powyżej nadgarstków. Teraz delikatnie unosimy jego ręce wzdłuż głowy i mówimy „taaaki duży” i opuszczamy ręce. Ćwiczyć można też na przemian jedną i drugą ręką. Następnie rozkładamy ręce dziecka na boki („taaaki duży”) i składamy je ostrożnie na klatce piersiowej, wyciągając tak daleko jak to możliwe. Ćwiczenie powinno dziecku sprawiać radość, a zalecane jest od 3 miesiąca.
 
Zozzolka – a może spróbuj obciąć paznokcie, jak dzidziuś cyca. Ja ze swoją mogę wszystko zrobić jak ssie – wtedy zazwyczaj czyszczę jej uszy, smaruję twarz i szyję kremem.

Oj, ja też miałam momenty kryzysowe by dać smoczek. Były dni, że po całodziennym cycaniu,kiedy nastał wieczór/noc, a córa nadal chciała tylko cyca albo płacz jak by kto ją rozrywał. Ale na razie wytrwałam.
Coraz fajniejsze te nasze dzieciaczki się robią:-)
 
Anila dziękuje :)
spróbuje dziś na pewno. Przed chwilka pokazywałam jej grzechotkę i się zainteresowała nawet włożyłam jej w rączkę jest taka silna że potrafiła ja podnieś :) i pomachać ale nie męczyłam jej tak długo. Moja Maja jest 2 tygodnie młodsza od Marysi może dlatego jeszcze się tak nie uśmiecha. Jak na razie uśmiech się pojawia ale rzadko.
W sumie tydzień temu mała jakoś nie była zainteresowana grzechotką co dzień jest bystrzejsza.
 
Zapomniałam sie pochwalic dziewczyny, wczoraj zaliczyłam pierwszy usmiech:-D jeszcze taki nieswiadomy, ale i tak cudny:tak:

wyprałam tez nasza mate edukacyjna i był dziki szał.... Gosi:-D ale Bartus tez sobie polezal, poobracał główkę i dłuzej wytrwał na brzuszku niż w łózeczku... za to M niepocieszony, jak zobaczył kolejny grat na podłodze:-D
 
reklama
Nef - to ilość karmień u nas podobna, z tym, że u mnie tylko z jednego cyca na raz i tak 7 do 13 minut:-(. Mam nadzieję, że mały po prostu efektywnie ssie dlatego tak krótko. Ważymy go domowym sposobem, ale wygląda na to, że przybiera na wadze.

Anila
- dzięki za ćwiczenia dla maluszka, tatuś się ucieszy, bo już nie może doczekać się jakiejś interakcji z małym:-D

Anrezam - ja z moim chyba właśnie do 6 tygodnia nie wiedziałam co robić, ale potem jest ten skok rozwojowy, tak więc będziesz mu mogła pokazywać zabawki (mój ma misia Krzysia w czerwonej czapecce która skupia uwagę), mówić do niego trzymając blisko twarz, uśmiechać się, puszczać muzykę. Ja mojego często głaszczę po główce i brzuszku (z racji rzadkiego robienia kupy) i widzę, że lubi to. Teraz tj. w 8 tygodniu już bawi się na macie albo patrzy na książeczkę TL w łóżeczku, więc ja mam trochę więcej luzu:-D. Może to głupie, ale dla mnie to już taki mały rozumny człowieczek, pomimo tego, że nie mówi:-D, a może dlatego go tak odbieram bo mam autystycznego siostrzeńca, który też nie mówi i trzeba było nauczyć się go rozumieć, kto wie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry