reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
hello
NAm Olek zafundował dziś Akcje reakcję

po drzemce popołudniowej ( pierwszej po tego dnia) obudził się z rykiem, ale takim jak by m go ktoś ze skóry obdzierał...nie dało się go niczym uspokoić...nie wiedzieliśmy co się dzieje, MA wziął termometr szybkostrzelny sprawdził temp a tam 38.8. no to panika... kazałam mu się ubrać, naszykowałam sprzęt, pobrałam z piętki krew na morfologię i posłałam go żeby zawiózł na badania. mały w tym czasie się uspokoił, sprawdziłam temp ( oczywiście zdążyłam podać IBUM) a tam 37 grrrrrr. ( widać że jakaś infekcja wirusowa go męczy ale w wynikach żadna tragedia choć momentami charczy tak, że aż mnie dławi) badania ok przynajmniej wiem, że jak reszta naszej 4 osobowej rodziny nisko hemoglobinowy jest. jakoś 11 to nasz ulubiony poziom O_o a miałam nadzieję, że chociaż on będzie mial lepsze parametry...na szczęście i tak w normie...we wtorek kontrolna morfologia więc będę miała porównanie...

teraz dla relaksu popijam martini ze sprajtem... i zagryzam serkiem z pleśnią...zaraz przerzucę kilka stron książki i pójde w objęcia morfeusza....życzę spokojnej nocy
 
reklama
Anila - oj tak... mam to samo... Nie chce się z nikim kłócić, tłumaczyć, bo to chyba donikąd nie doprowadzi, ale powoli zaczynam się nerwowo wykańczać... Chciałam też sciągnąć sobie aplikacje, ale stwierdziłam, że i tak nie będę pamiętać, żeby ją aktualizować, więc sobie dałam spokój.

Bycie świadomym rodzicem przy osobach, które 20 lat temu wychowywali dzieci i WIEDZĄ LEPIEJ, BO PRZECIEŻ ICH DZIECI JAKIE SĄ WSPANIAŁE jest męczące...

Ostatnio jedna ciotka, wykształcona, bo podwójna pani mgr, nauczycielka, zaczęła gadać, że dzieci do 3 miesiąca życia powinny leżeć w usztywnianym rożku, bo kręgosłup itp... No kurde, weź tu jej wytłumacz, że dzieci mają kręgosłup w kształcie literki c i usztywniany rożek niekoniecznie jest dobry dla takiego kręgosłupa...

Ja się już nie odzywam... Swoje wiem i wychowuję dziecko tak, jak ja uważam za najlepsze.
 
Hej. Ale dzień do D..... Leje i zimno. I wyjdz tu na spacer z dzieckiem:/ Fel no smaka na Martini zrobilas:) dziewczyny u mnie jest to samo :/ same ciotki "dobre rady". Ale ja sie tym nie przejmuje i wychowuje ja po swojemu . I te pytania aczemu jej nie wsadzisz do łóżeczka ,a po co ja trzymać na brzuchu itp itd... To moja sprawa i robię to co uważam za słuszne . Jak ja przyzwyczaje to ja sie bede" męczyć "a nie one! Ahh szkoda gadać :/ nic młoda jeszcze drzyma idę zjeść śniadanie i sie oporzadzic:-p
 
hej :)

bishopka ja uzywam baby care na androida wpisuje glownie jedzenie i sen

zawszw przed wyjazdem na dluzej mam jakiegos nerwa bosze jak mnie dzis od rana wszystko irytuje...

milego dnia!
 
witajcie w ten paskudny dzionek, brrrr mokro, zimno i ponuro a zachciało mi się żurawiny w czekoladzie :tak: no i wymyśliłam, że wsadzę młodego do nosidełko i skoczę na targowisko po żurawinkę, bo w sobotę z wózkiem na targ się pchać to porażka :szok:
tyle, że ciągle coś tam kapie z nieba i kapie :wściekła/y:
 
reklama
Anila przespałam się z twoimi wątpliwościami. i faktycznie a boku to moze tak wyglądać, ze postępujesz z dzieckiem jak tablet każe. Nie musisz się nikomu tłumaczyć, ale starsze pokolenie tego nie załapie i już...Kiedyś dziecko wychowywała cała rodzina jak długa i szeroka, każdy miał prawo ukarać urwisa, zwrócić uwagę, coś nakazać itp itd a teraz czasy są inne... I generalnie taka systematyka ma dużo zalet o ile nie przechodzi w paranoje, że nie pójdziesz gdzieś tam bo teraz pora drzemki i basta...bo i tak działający rodzice sie zdarzają...Uważam, że fajnie iż jesteś taka zorganizowana...
Ja osobiście raczej obserwuję dziecko, każdy dzień jest inny i już widzę po Olku, że inaczej funkcjonuje kiedy jest deszczowo a inaczej jak jest pogodnie. Jak jest pochmurno dużo więcej drzemek ma. Teraz jak jest chory zjada co dwie godziny po 60 lub co 3 po 90...walczę z moją mamą która jak widzi ze odstęp za krótki to próbuje mu przeciągać czas niejedzenia ( bo jeszcze 15 minutek do pełnych 3 godzin np słyszę) Każdy musi znaleźć swój złoty środek i już...

wszelkie aplikacje mi odpadają ha ha ha ja zapominam o wpisywaniu takich rzeczy...do tego mój 6 latek ciągle próbuje być w centrum uwagi więc jak tylko kończę coś przy Olku to już pędzę do niego bo jakaś sprawa "nie cierpi zwłoki". po chwili przypominam sobie że nie wiem która godzina i o której Olek jadł więc zerkam orientacyjnie...he he Są ludzie z organizowani i nie... hehe ja całe życie ide na żywioł, nie lubię planować bo zawsze mi się coś pierdzieli jak zaplanuję...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry