reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Olcia, może to właśnie jest powód...że tylko Ty sprawujesz nad nią opiekę...Myślę, że trzeba jej dać czas...a i pytanie..bo może babcia jakoś nie fachowo ją podnosi ? może Ty robisz to inaczej i dla tego jest bunt ?? a im bardziej zestresowany ten kto na ręce bierze tym bardziej dziecko się stresuje...myślę, że ten etap minie, fakt, że jest on przykry ale tak bywa i trzeba uszanować "wolę dziecka" w tym momencie.

NIE POLUBIĘ VOITY!!!! masakra jakaś...jeden ucisk ( nie za mocny) palcem pod sutkiem młodego i asekuracja głowy a darł sie jak bym go ze skóry obdzierała...popołudniu jak wróciłam z Michałem ze spotkania i dotknęłam ręką jego klatki to od razu asekuracyjnie się rozpłakał...:-( minęła dobra chwila zanim się uspokoił i pozwolił się wziąć na ręce
 
reklama
Felidae - moja mama wychowała nas czwórkę i z wnukami teraz też siedzi, moją mała bierze na ręce zupełnie jak ja.. Nie jest ona jedyną osobą u której mała sie wydziera.. ehhh
 
Hej dziewczyny, czy u Was też maluszki ostatnio nie są sobą? Głównie w nocy? Bo u mnie właśnie od dwóch nocek mu się poprzestawiało... budzi się wcześniej, a jak zje, co ma zjeść i odkładam go do łóżeczka to oczy otwiera i gęba mu się śmieje... Ja ledwo na oczy patrzę, a on mnie zagaduje... Dzisiaj już ok. 4 wzięłam go do siebie, bo w łóżeczku wiercił się i marudził, nie chciał spać,a przy mnie spokojniej, aczkolwiek nie wiem o której zasnął - ja zasnęlam pierwsza... i to juź druga taka nocka... Czy wrócą te przespane nocki? Przechwaliłam go w temacie snu i teraz masz babo placek... On teraz śpi, a ja... Kaaawy!!!

Olcia - wydaje mi się, że przyczyną jest to, że sama się Maleństwem zajmujesz. Dzieci w wieku naszych szkrabów już rozpoznają, kto jest swój, a kto nie. Mój syn np popłakał się ostatnio jak moja siostra do niego zagadywała... A nie było jej raptem kilka dni u nas...

Bishopka - też dostałam ten poradnik:tak:

Pscółka, Anila - wypoczywacie sobie trochę? Pełen relaks?:-)
 
wiosna - łóżeczko kupiłam takie, ale od tygodnia ciągle do mnie idzie i dojść nie może, więc sklepu nie polecam
http://allegro.pl/milly-mally-lozeczko-turystyczne-mirage-24h-w-wa-i3393812268.html

Moje dziecię od poniedziałku nauczyło się wymuszać płaczem. A taki aniolek z niego był wcześniej. Próbuje też podnosić głowkę leżąc na plecach co oczywiście też go wkurza, normalnie ktoś mi dziecko podmienił:-D Ja dziękuję za taki skok rozwojowy, proszę następny:-D No i wydaje mi się, że ewidentnie ząbków szuka.

olcia - to niestety brakuje mi pomysłów, ale mając doświadczenie z moją siostrzenicą mogę powiedzieć, że to przechodzi, u niej niestety później niź wcześniej., a rozwiązaniem było wychodzenie do ludzi:eek:
 
Ostatnia edycja:
Olcia tak szczerze to jeszcze nie spotkałąm sie zeby niemowlak tak wczesnie bał sie innych osób, choc moze rzxeczywiscie to dlatego ze w wiekszosci Ty zajmujesz się Małą, oby szybko przeszło

Pcółka no nie wiem czy bedziesz takla chetna tych kolejnych skoków:-D, póki sobie dziecko lezy, nigdzie iść nie może jest dobrze, a poźniej:confused2::happy:, no i gratki dla Szymusia, silny chłopak

u nas własnie druga drzemka

chciałabym sie wykapac w jeziorze a nawet nie mam w czym, bo przeciez dwuczesciowego nie załoze, i nawet nie mam kiedy jechac sobie kupic:crazy:
 
olcia mi sie wydaje ze tak bywa... maluchy w ktoryms momencie juz znaja "swoich" a ze ich pamiec nie jest super to nie pamietaja ludzi ktorych nie widuja co dzien... jednych akceptuja szybciej innych wolniej-mania np. potrzebuje czasu by oswoic sie z babcia -dziadka akceptuje bez chwili watpliwosci...
bihsopka-dzieki :) szykujemy sie do marchewki z ziemniaczkiem

wypoczywamy... mala wyrywa sie do siedzenia... ja niestety mam kiepski nastroj... jakas melancholia mnie dopadla, wspomnienia, refleksje-dziwny nastruj... na szczescie zawsze moge mala wsadzis w wozek i pojsc z nia na spacer...
milego dnia:)
 
musze sie pochwalic-moje dziecie zaczelo sie przewracac z pleckow na brzuszek :)
jeszcze trzeba polowac na ten rarytas ale cwiczy uparcie
a smialam sie ze moglaby mamie sprawi c. taki prezent urodzinowy :D
 
Lenka – tylko on właśnie leżeć nie chce. Ja w swój kostium weszłam i mąż powiedział (chyba nawet szczerze:-D), że brzuch to mam już jak przed ciążą (czyli ćwiczenia dają jakiś efekt), tylko w cycach ledwo, ledwo się dopięłam:-D. Tak więc moi panowie pływają razem, a ja śmigam na dużym basenie w tym czasie – jest bosko:tak:.

Dzisiaj chyba sam się zmęczył swoim marudzeniem i jak nigdy pospał 4 godziny od 14 do 18, a ja z nim:-D Podobno 5 razy wołali mnie na obiad, w końcu odpuścili:-D
 
reklama
Hej, i znowu Młodemu ciężko było zasnąć na noc... Zmęczony strasznie, a w łóżeczku oczy otwiera i nie chce zasnąć... Dopiero co usnął... Ten "bunt" minie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry