zonqa
Szał, dziki szał...
hej Dziewczyny
sorry że się przez dłuuuuuuugi czas nie odzywałam ale moje hormony zaczeły szaleć i sobie sama ze sobą nie radziłam aż w końcu wypłakałam się Ł. i on powiedział że się nie denerwuje na mnie i moje zachowanie i się przyzwyczaił do tego jak byłam z Fifkiem i że wie, że to przejdzie
Ale już jakoś się ogarnełam i mam nadzieję że już taka burza się nie powtórzy bo to jest okropne
Pozdrawiam Was cieplutko i postaram się Was nadrobić
sorry że się przez dłuuuuuuugi czas nie odzywałam ale moje hormony zaczeły szaleć i sobie sama ze sobą nie radziłam aż w końcu wypłakałam się Ł. i on powiedział że się nie denerwuje na mnie i moje zachowanie i się przyzwyczaił do tego jak byłam z Fifkiem i że wie, że to przejdzie

Ale już jakoś się ogarnełam i mam nadzieję że już taka burza się nie powtórzy bo to jest okropne
Pozdrawiam Was cieplutko i postaram się Was nadrobić


żeby nadmiernie nie obślinić laptopa
to jak niebo jest nad nami a woda mokra....
a w ogole to on ie chce by rodzice umarli i zawsze, ale to zawsze, na zawsze zamieszka z nami .... he he