reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
tiramissu - spokojnie, myślę że jak się zmieni technologia to mój M po prostu przerzuci to do nowszego programu. poza tym to raczej nie będzie rewolucja, tylko ewolucja:-D


ladies
- no u mnie było tak, że ja byłam ta starsza odpowiedzialna, puszczona samopas, a siostra jak miała 18 lat to mamusia jej jeszcze kanapki robiła, bo tamtej się nie chciało;-). Zupełnie ją od siebie uzależniła. A co do brzuszka - myślę, że nic się nie stało, jak już miałam kilka USG i Ci lekarze to naprawdę mocno przyciskają tą głowicę, ostatnim razem to pod głowicą czułam każdy ruch dziecka, więc myślę, że nie jest to szkodliwe.

ankzoc - niestety do dzisiaj pamiętam tylko ten pierwszy dzień kiedy pojawiła się siostra, zaciekawienie, wiem, że pochwaliłam się tym faktem w szkole:-D. Chodziłam z nią na spacery jak była jeszcze w wózku, myślę, że dopiero później się zepsuło jak przyjechała babcia jej pilnować, a mnie dołować, a jeszcze gorzej jak siostra zachorowała, bo wtedy to już wszyscy na nią chuchali i dmuchali, a mama zrezygnowała z pracy:-(.

beti - gratuluje zapiekanki:-D. ja dzisiaj po raz pierwszy ogórkową ugotowałam. Trochę ją przypaliłam i jest tak gęsta, że chochelka w niej stoi na baczność, ale w smaku daje radę:-D

zonga- przesyłam pozytywne fluidy:-);-)
 
reklama
dotkass ty makaroniaro!!!:) hehe
powinnas miec nick ''nooddle''


z dzidzia ok juz kilka razy mnie kopnal wiec jak widac dziecko dobrze chronione jest:))
ufffff
notka no moj nie wie co to smierc ale jest jeszcze maly ma ponad 3 latka... od kad jest na swiecie nikt nam nie umarl wiec nie mam po co mu tlymaczyc jeszcze tego ale wiem ze nadejdzie taka chwila ze bede musiala
nie bede owijala w bawelne w najdelikatniejszy sposob powiem mu co i jak:)
ja jestem taka ze nie mam tematow tabu, moge gadac i o seksie i o innych sprawach wiec moj synek jak juz osiagnie pewien wiek chce aby przeze mnie zostal najpierw uswiadomiony...:)a nie przez kolegow..;-)

pscolka lyzka ci staje w zupie ogorkowej?:D jak tO Zrobilas..?

podpisuje sie pod tym co napisala isku... z 3 latkiem nie problem miec super kontakt tak samo z 5,6..8 itp
ale 17 latkiem.. 18 latkiem naprawde podziwiam i mam nadzieje tez miec takie kontakty z dzieckieem
musisz byc wspaniala mamakarenka
 
Ostatnia edycja:
Pscolka popatrz jak ważne dla dziecka są prawidłowe realcje i zachowania rodziców.... żeby nie skrzywdzić dziecka...i jak nie wiele trzeba żeby dziecku sprawić przykrość
 
Notka a właśnie miałam pisać odnośnie tego co mówi synuś... dzieci strasznie przeżywają śmierć kiedy są już w jakimś stopniu świadomi jej znaczenia. Pamietam jak ja zawsze martwiłam się o mame żeby nigdy nie umarła a jakie miałam durne sny.. widzialam ja w trumnie. A tak swójądrogą to dobrze że dzieci wyrastają z takich rzeczy... wyobrazasz sobie swojego synka ktory ma 40 Lat i jego kobieta caly czas jest mama
 
Tak myślałam, że znów utonę w nadrabianiu i się nie pomyliłam;-) Kiedy nadajdą takie czasy, że będę mogła każdej odpisać?:-D Chyba musiałabym co minutę wchodzić i sprawdzać co piszecie;-)

Co do ruchów to u mnie też wieczorami jak leżę małe bryka i fikołki fika;-)
Dla tych co jeszcze nie czują ruchów- spokojnie dziewczyny. Ruch zaczyna się czuć mniej więcej między 15-24 tyg z tego co pamiętam. Mnie dziś lekarka zapytała czy może czasem coś czuję już może i bardzo sie zdziwiłą jak jej powiedziałam że taaaak i to kopniaczki od 16 tyg ciąży.:tak: Tak, że spokojnie- wszystko w swoim czasie. Z julisią dopiero w 18 tyg poczułam lekkie smyranie i motylki o kopniakach nie było mowy na tym etapie. Oczywiście piszą że to czy ktoś szczupły czy grubszy ma znaczenie.

Królewna- daj znac jak tam w szpitalu było? I jak zakupy rydwanu dla drugiej latorośli?:-D

pscółka- to co piszesz jaką rodzice CI zafundowali z rodzeństwem kinder niespodziankę to :szok::szok::szok: ależ mieli pomysł...okropny szok musiałaś przeżyć:eek:
Ja też jestem za tym by z dzieckiem rozmawiać o wszystkim.

Dorotka- ja też z małą strama sie rozmawiac o wszystkim jak mnie nauczyła mama. Może o pozycjach z nią nie rozmawiam ale faktycnzie w każdej sprawie mogę się doradzić. W ogóle nauczyłą mnie "rozmawiać":tak: P.s. Gratuluje jeszcze tutaj połówki ciąży :-)
Z czym ten makaron wszamałaś i sie nie podzieliłaś?:angry::-D Ja normalnie w ciąży czy bez ciąży to żyłabym na makaronie... .3 dni jadłam ostatnio ze szpinakiem;-)

Karenka- książkę Tracy Hogg ja i Dorotka rozsyłałyśmy na maila w pdfie- za free :tak:

Co do dzieci i rozmowie o śmierci to na szczęście jeszcz enie musiałam z małą o tym rozmawiać, ale będzie to trudne...choć dzieci rozumieją więcej niż mi się zdaje więc....

No i dobrnęłam do końca. Trochę po łebkach, przyznaję ale i tak siedzę tu z Wami od 2 godzina zamias się z małą chorowinką bawić:zawstydzona/y:;-)
zmykam zatem i do miłego!
 
ankzoc, wielu dziewczyn nie ma, zginęły gdzieś :-(

Ella, no ja też makaroniara jestem, mój R już na makaron patrzeć nie może, a Amelcia po mnie makaraon uwielbia...a dziś zrobiłam z jogurtem naturalnym, czosnkiem,serem żółtym i sosem knorra do sałatek tym koperkowo- ziołowym...pyszka :-p

o śmierci miałam rozmowę teraz jak byłam u Mamy, Amelcia zadał to pytanie widząc zdjęcie mojego dziadka i tak jakoś poszło...obie żeśmy płakały, ale cudownie się nam rozmawiało, po tej rozmowie zauważyłam, że moje dziecko jest już takie "dorosłe" :szok:
 
reklama
witam

fatalnie mi działa dzisiaj internet, ciągle zrywa połączenie

coś tam próbowałam podnajdywać Was na fb, ale net nie ułatwia


no i rano wcięło mi wpis na forum:wściekła/y:


wczoraj wieczorem M pozyczył nasze auto swojemu bratu. Byłam zła, bo mieliśmy gdzieś jechać. A tu po 5 min. telefon od szwagra, że miał stłuczkę pod naszym blokiem:szok:. na szczęscie stłuczka okazała się przerysowaniem auta (bez wgnieceń), ale i tak musiał zapłacić drugiemu kierowcy 400zl, a u nas moze skończy sie na zapastowaniu rysy, a jak się nie uda, to bedzie musiał też pokryć koszt lakierowania. Ech, aż mi się szkoda go zrobiło, chociaż w pierwszej chwili byłam po prostu na niego zła:sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry