• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Przeglądnęłam wpisy z poprzedniej ciąży i wiecie, że ja dopiero w 23tyg poczułam ruchy? tzn takie że byłam już pewna, że to ruchy..
Pewnie i teraz będę jeszcze musiała poczekać.
 
reklama
Udało mi się Was przeczytać!
Przede mną spacer z psem a tak mi się nie chce, że.. najchętniej bym już poszła sobie spać!!
myszka, klaudia Zdrówka dużo! ;-)
Karenka, Oliwka Ja jestem 4 lata starsza od Waszych dzieci więc uważajcie bo babcią można zostać z zaskoczenia haha :-p
zonqa Żeby było juz tylko lepiej u Ciebie ;-)
Dotkas Ale z Ciebie jest makaroniara haha a ja niby italianistka włoską kuchnię wielbić powinnam a moje ulubione włoskie danie to pizza :-p:-p
Kasia Ja poczułam 1sze ruchy jakoś w 16 tygodniu ale takie łaskotanie jakby. Tak w ogóle napisz może coś o sobie :tak:

Co do mówienia dzieciom o wszystkim to jest to super sprawą - też tak zamierzam bo u mnie niestety tak nie było i tematów tabu jest lista nie mała :sorry:

Dobrej nocy!
 
Widzę że temat rozmów z dzieciakami, mamy cichą nadzieję że uda nam się miec taki super kontakt ze będziemy mogli z naszymi dziećmi porozmawiać o wszystkim i zawsze. Moje relacje z rodzicami są dokładnie takie jak opisuje dotkass zawsze można było rozmawiać o wszystkim i nie było tematów tabu, (czasem może małe zakłopotanie z opdpowiedzią ze strony rodziców) ale zawsze i mi i siostrze odpowiadali na wszystkie pytania. I można powiedzieć że teraz mam taki kontakt z rodzicami jak naprawdę z dobrymi przyjaciółmi i nie wyobrażam sobie innego.
U G jest zupełnie inaczej on ma dużo starszych rodziców a on jest można powiedzieć małą wpadką po latach (ma dużo starszych braci i był w ogóle nie planowany) i kontakt z rodzicami jego jest trochę kiepski bo jest dużo tematów w tamtej rodzinie o których się nie rozmawia bo załóżmy nie wypada. G to widzi i powiedział jak byłam w pierwszej ciąży że chce żeby nasze relacje z dzieckiem były takie jak u mnie w rodzinie.
A co do mówienia o ciąży to Niko mimo że ma dopiero 2 latka to jest mu cały czas mówione i tłumaczone, ostatnio bardzo lubi oglądać zdjęcia takich bobasków i mówi że mama ma dzidzi takie w brzuszku.
A dzisiaj to mnie tak zaskoczył ze aż miałam łzy w oczach. Nie było mnie pół dnia w domku jak przyszłam i się przebrałam w dres to mnie synek bierze za rękę i prowadzi do sypialni. Pokazuje żebym się położyła, podnosi mi koszulkę (żeby brzuch był na wierzchu) i przytula się do brzuszka i mówi czesc dzidzi :) aż miałam łzy w oczach takie słodkie to.
 
moja Gosia też sie przytula do brzuszka, próbuje zadzierać mi bluzkę, albo sobie zadziera i mói, ze ona też ma dzidziusia i doktor go wyciagnie:-D obiecałam jej, że jutro poogladamy zdjęcia jak ona była dzidziusiem (ktoś mnie na forum natchnął, ale nie pamiętam kto:sorry:)
 
hmm fajnie że wasze dzieci mają takie podejście do rodzeństwa, u mnie na początku to syn nawet nie chciał słyszeć o dzidziusiu i w ogóle straszne rzeczy mówił, ale może to dlatego że jest dużo starszy od waszych pociech i dłużej był sam. Dopiero po długim tłumaczeniu jak to fajnie mieć rodzeństwo, że nie będzie sam powoli zaczęło do niego docierać i dziś się cieszy że będzie starszy bratem.:-)
 
aneczka Ale słodki Nikoś, też bym się wzruszyła! Co prawda ja nie mam komu tłumaczyć, że w brzuchu jest dzidzia ale pamiętam jak M powiedział do brzucha "Cześć Tosia, tu tata, kocham Cię" :tak:
beti Twój synek dostanie bardziej odpowiedzialne zadania i będzie "rycerzem" dla rodzeństwa a to jest poważna fucha :-)
 
Hej już po wizycie- dziękuję tym, które trzymały kciuki, bo się udało i dzidziuś rozkraczył się w pełnej okazałości, a naszym oczom ukazał się dyndający dzyndzel :szok: Wiem, że jest możliwość tylko 50%-50%, ale jestem w takim szoku, że nie mogę w to uwierzyć! Przecież baba miała być! Ja nie wiem, jak się chłopca wychowuje, u mnie w rodzinie są same dziewczyny! Heeeelp! :confused: T. oczywiście aż się oczy zaświeciły ze szczęścia i mówi do ginekologa- to ja idę garaż szykować heheh- gupek! A ja ostatnim tchnienem- a to nie pępowina?! Nie, pępowina. Baby boy będzie.:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry