No i oczywiście musiałyście tysiąc stron wczoraj napisać, rano (w łóżku z kom) nadrobiłam wszystkie wpisy, ale chyba nie ogarnę co komu odpisać więc tak ogólnie.
Ja też ciągle nie czuję kopniaczków i może jakoś mnie to specjalnie nie martwi (bo wiem, że jeszcze czas) ale wkurza i powoduje uczucie zazdrości, że ja jeszcze nie czuję ;-);-);-) ale mam nadzieję że to się zmieni z dnia na dzień.
Ja przed ciążą byłam taka makaroniara, czarowałam pyszne (nie chwaląc się) makarony z niczego, no ale teraz mi przeszło, a dodatkowo staram się trzymać lekkostrawną dietę, więc makaroniki odpadają.
Pamiętam jak ja pewnego dnia uświadomiłam sobie, że moi rodzice kiedyś umrą, to było straszne, płakałam jak głupia i byłam przerażona, dlatego rozumiem, jakie to musi być ciężkie dla Waszych pociech.
Dziś planuję ciąg dalszy porządków, wczoraj tak średnio mi poszło, bo w trakcie sprzątania rozbolał mnie brzuch (takie kłucie, o którym parę dziewczyn już pisało) i skończyło się na leżeniu, ale dziś mam nadzieję że będzie lepiej
Miłego dnia Wam życzę!!!