reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
no wiec u nas znowu chorubsko..mała zaczeła z angina..a dzisiaj poszlismy tylko z pepkiem bo rozdrapała se go i wrocilismy z ostrym zapaleniem krtani i angina bez poprawy i zastrzykami na 100zł 7 dni 2 razy dziennie... ocipieje
 
reklama
Iśku - w mojejpracy tak się nie da, żeby co drugi tydzień przychodzić, musiałabym komuśprzekazywać projekty do kontynuacji, a to jeszcze więcej zamieszania:sorry2:
Zonga -sprzątaczka w mojej pracy rozsypuje w lodówce ziarenka kawy, to podobno ma zabijać zapachy
Pchełka - zawszemożesz się uczyć jakiegoś języka przydatnego w przyszłych podróżach:-D
 
Ja już po wypadzie, miało być kino i lody, a trafiłam do zarąbistego sklepu gdzie koleś mi walnął wykład o fotelikach i obalił moje plany zakupowe, a potem do castoramy i leroya na ok godzinę i padam na pysk ;-)
królewna
zdrówka, a na pewno zdążysz na dłuższy macierzyński :tak:
madan powodzenia jutro na glukozie!!! Film extra, bardzo polecam, było jedno ciekawe zaskoczenie, ogólnie zaczęłam oglądać wcześniejsze jakieś 2 miesiące wstecz z kompa, ale tym razem wypad do kina był bardzo trafny;-)
Pchełka ja również mam chwile słabości i nieraz chcę załamać ręce, ale widząc jak po urodzeniu kobiety świetnie są zorganizowane od razu biorę się w garść bo wiem że nam też się uda i zyskamy o wiele więcej jak będziemy miały dla kogo żyć, a to oznacza szczęśliwsze i spełnione ;-) ja miałam w planach przygotować się do maratonu, to takie moje skryte marzenie, bardziej jeśli chodzi o mobilizacje samej siebie i wiem że to osiągnę :tak: może Borys ze mną pobiegnie w wózku :-p
kochana donosisz do końca, trzymam kciuki &&&&&
ladies zdrówka!!! współczuję z tą zgagą, koleżanka mi mówiła że musi spać na dość wysokiej poduszce, to jej pomaga, ale jak się tu wyspać???
Ja też czekam z włoskami do porodu później zaszaleję, na rudo nie będzie bo nie ma bliźniaków, ale coś się wymyśli :-)
majruś będzie dobrze, trzymam kciuki i najważniejsze że jesteś w dobrych rękach :tak: pamiętaj że masz nas :*
Dotkass fajnie że wpadłaś :-pja jestem podobnego zdania, chciałabym zostać jak najdłużej z dzidzią, oby nic nie stanęło na drodze!!!
Phel zdrówka dla synka, powodzonka w załatwianiu spraw :tak:

Ella udanej kolacyjki z przyjaciółmi!!! Jakie puchy??? Ja już czytam od 15 min :-p Na bóstwo mówisz ;-)

Iśku zdrówka dla małego!!!
ankzoc bardzo się cieszę że Majunia ma zdrowa uszka, teraz tylko precz przeziębieniu ;-) trzymam kciuki za USG!!!
aisak zdrówcia dla Was!!!
 
Cześć dziewczynki,
Ja dzisiaj byłam na glukozie,i nawet poszło,ale za to strasznie rozbolała mnie później głowa,normalnie nie przytomna byłam,dobrze że D był w domu,bo zajął się małą.Najważniejsze że wyniki są dobre,i nadal mogę jeść słodkie:biggrin2:Choć dzisiaj jakoś nie mam ochoty na nic słodkiego.
majra ja myślę że skoro lekarze chcą Cię puścić do domu,to znaczy że nie jest źle,Oni się boją ryzykować.Ale dziewczyny mają rację,że jeśli masz się ciągle denerwować to lepiej zostać w szpitalu.Trzymamy za Was kciuki
aisak_85 biedne maleństwo

Dziewczyny byłam dzisiaj na tej glukozie,i przyszła babka z dwiema dziewczynkami w wieku gdzieś 6 lat i z 9 miesięcy.Już w poczekalni strasznie te dzieci szarpała i krzyczała na Nie.Wchodziłam z Nimi na pobranie krwi,tej malutkiej pobierali krew z paluszka,i strasznie płakała a ta wredna *****(czyt.matka)zaczęła się drzeć"I co się ***** drzesz".Słuchajcie ja wstałam i powiedziałam że muszę wyjść,bo nie wytrzymam i zrobię coś babie.Ona na mnie skoczyła,że ja dzieci nie mam i nie wiem jak potrafią wykończyć.Ja jej mówię że mam dziecko i nie wyobrażam sobie tak do maleństwa powiedzieć.Tak się zdenerwowałam że nie mogła mi krwi pobrać.Wyobrażam sobie co Ona robi z tymi dziećmi w domu,skoro potrafiła przy ludziach tak powiedzieć.Kurna niektórzy nie nadają się na rodziców.
Idę spać,bo rano umówiłam się z fryzierką,będę robiła balejarz:biggrin2:
 
mamakruszynki
to własnie sa baby które chyba mysla ze dzieci to za kare sie ma.tez bym nie wytrzymała to jest nie do pomyslenia.

My po pierwszym zastrzyku...zostało 13 jeszcze. Niunia mowiła ze bolało ale wydaje mi sie ze wystarszyła sie tego ukłucia bardziej...ale teraz lezy i odpoczywa...oby tylko pomogły te zastrzyki.

Trzymajcie sie wszystkie chorowitki i dzieciaczki chorowitki...
 
Pchla tak było ze mną 2 mce przed porodem skurcze i rozwaecie mo sie robiło wszyscy kazali leżeć dbać a później gdy naszedł termin miałam już połowę porodu za sobą rozwarcie tak duże było i tak jeszcze 5 dni przenosiłam Maje i musieli wywoływać poród

Asiak dużo zdrówka dla córki

alex u szkoda że plan do końca nie wypalił ;/ A co takiego ciekawego się dowiedziałaś??
 
kurcze, a ja się czuję już tak ociężała jak pod koniec ciąży.

Mam problem z podnoszeniem nogi, żeby założyć sobie buta, czuję jakieś bóle spojenia łonowego, ni z tego ni z owego cofa mi się, jak do wymiotów...nie wiem czy to zgaga, czy raczej jakiś ucisk na żołądek:baffled:


Mój M dzisiaj zjeździł kilka sklepów w poszukiwaniu idealnej malej choinki doniczkowej... którą i tak ubierzemy dopiero po świętach, bo jestem z Gosią u rodziców... zapłacił całe 22 zł, ale chyba więcej poszło na benzynę:baffled::-D no ale choinka jest idealna:-D

Gosia za to wykrajała z babcią pierniczki i też wyszły idealne:-D przynajmniej zdaniem Gosi i babci;-)
 
dziewczyny byłam dzisiaj na tej glukozie,i przyszła babka z dwiema dziewczynkami w wieku gdzieś 6 lat i z 9 miesięcy.już w poczekalni strasznie te dzieci szarpała i krzyczała na nie.wchodziłam z nimi na pobranie krwi,tej malutkiej pobierali krew z paluszka,i strasznie płakała a ta wredna *****(czyt.matka)zaczęła się drzeć"i co się ***** drzesz".słuchajcie ja wstałam i powiedziałam że muszę wyjść,bo nie wytrzymam i zrobię coś babie.ona na mnie skoczyła,że ja dzieci nie mam i nie wiem jak potrafią wykończyć.ja jej mówię że mam dziecko i nie wyobrażam sobie tak do maleństwa powiedzieć.tak się zdenerwowałam że nie mogła mi krwi pobrać.wyobrażam sobie co ona robi z tymi dziećmi w domu,skoro potrafiła przy ludziach tak powiedzieć.kurna niektórzy nie nadają się na rodziców.
masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
jej niecierpie tez takich sytuacji.. raz widzialam jak dziewczyna uderzyla w twarz dziecko takie 10 miesiieczne.. straszne to bylo....
ja rozumiem nerwy.. ja tez nakrzycze nieraz na syna ale zeby wyzywac .. bluznic na dziecko i bic po twarzy,szarpac... jejku straszne
ze ona moze spokojnie spac..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry