jola466
Majowe mamy'09
Witam Was dziewczyki!!!
Jesli chodzi o mnie to my kupujemy od razu dwa lozeczka, ale to tylko dlatego ze planujemy powrot do Polski w tym roku- no a potem nie wiem czy dokupie takie same. Jedno bedzie sobie narazie lezec w kartonie bo tez na poczatku zamierzam klasc je w jednym- mam nadzieje ze jek najdluzej.
Jesli chodzi o ten nieszczesny wybor wozka to ja jednak zmienilam zdanie no i decydujemy sie na wozek taki obok siebie. Mialam okazje prowadzic ten dlugi no i czulam sie jakbym prowadzila tramwaj- no i nie moglam go podniesc tzn. wiecie krawezniki i te sprawy. A z tego wzgledu ze jestem osoba niska 160cm no i niezbyt duzych gabarytow to dla mnie wazne aby wozek byl lekki. Mosi tez miec regulowana raczke bo moj maz jest wysoki.
No i po wieelu godzinach spedzonych przy komputerze w poszukiwaniu odpowiedniego pojazdu- wydaje mi sie ze znalazlam to co chcialam. Wozek ten dopiero w polowie tamtego roku wszedl na rynek brytyjski. Jest to wozeczek firmy niemieckiej. Duowalker Sky Twin Pushchair. Do niego zamierzam dokupic gondolki- ma tez mozliwosc wpinania fotelikow Maxi-cosi- no ale my nie posiadamy samochodu, wiec tak naprawde wole gondolki. Mam tylko jeden problem- nie wiem jak jest z odbiorem dzieci ze szpitala- czy sa potrzebnae foteliki samochodowe ( Iwee Ty wiesz na pewno jak to jest tutaj). Wozeczek jest bardzo lekki- 13kg. No i ma bardzo dobre opinnie rodzicow. Powinien mi sluzyc do cz\wartego roku zycia bablow. Pozatym posiada wszystko to co bylo na mojej liscie. Dla mnie jeszcze wazne aby maluchy od urodzenia byly skierowane twarza do mnie- czyli przekladana raczka. Jedyny minus tego wozeczka to niestety cena. No ale moze cos dziadkowie dosponsoruja
. Zobaczymy. Jezeli nie to bedziemy szukac czego tanszego. Narazie mamy plan jechac do Kiddicare i obejrzec ten i inne wozeczki. No ale pod warunkiem ze bede sie dobrze czuc. Bo tak jak pisalam na watku mam majowych- nie jest dobrze no i strasznie sie martwie!!!
LILIann co tam u Ciebie- mam nadzieje ze wszystko ok z bablami- a Twoja nieeobecnosc wynika z tego ze jestes baaardzo zajeta.
Glaski dla wszystki brzuszkow. Napisze cos jutro po wizycie u lekarza( niestety znowu)
Jesli chodzi o mnie to my kupujemy od razu dwa lozeczka, ale to tylko dlatego ze planujemy powrot do Polski w tym roku- no a potem nie wiem czy dokupie takie same. Jedno bedzie sobie narazie lezec w kartonie bo tez na poczatku zamierzam klasc je w jednym- mam nadzieje ze jek najdluzej.
Jesli chodzi o ten nieszczesny wybor wozka to ja jednak zmienilam zdanie no i decydujemy sie na wozek taki obok siebie. Mialam okazje prowadzic ten dlugi no i czulam sie jakbym prowadzila tramwaj- no i nie moglam go podniesc tzn. wiecie krawezniki i te sprawy. A z tego wzgledu ze jestem osoba niska 160cm no i niezbyt duzych gabarytow to dla mnie wazne aby wozek byl lekki. Mosi tez miec regulowana raczke bo moj maz jest wysoki.
No i po wieelu godzinach spedzonych przy komputerze w poszukiwaniu odpowiedniego pojazdu- wydaje mi sie ze znalazlam to co chcialam. Wozek ten dopiero w polowie tamtego roku wszedl na rynek brytyjski. Jest to wozeczek firmy niemieckiej. Duowalker Sky Twin Pushchair. Do niego zamierzam dokupic gondolki- ma tez mozliwosc wpinania fotelikow Maxi-cosi- no ale my nie posiadamy samochodu, wiec tak naprawde wole gondolki. Mam tylko jeden problem- nie wiem jak jest z odbiorem dzieci ze szpitala- czy sa potrzebnae foteliki samochodowe ( Iwee Ty wiesz na pewno jak to jest tutaj). Wozeczek jest bardzo lekki- 13kg. No i ma bardzo dobre opinnie rodzicow. Powinien mi sluzyc do cz\wartego roku zycia bablow. Pozatym posiada wszystko to co bylo na mojej liscie. Dla mnie jeszcze wazne aby maluchy od urodzenia byly skierowane twarza do mnie- czyli przekladana raczka. Jedyny minus tego wozeczka to niestety cena. No ale moze cos dziadkowie dosponsoruja

. Zobaczymy. Jezeli nie to bedziemy szukac czego tanszego. Narazie mamy plan jechac do Kiddicare i obejrzec ten i inne wozeczki. No ale pod warunkiem ze bede sie dobrze czuc. Bo tak jak pisalam na watku mam majowych- nie jest dobrze no i strasznie sie martwie!!!LILIann co tam u Ciebie- mam nadzieje ze wszystko ok z bablami- a Twoja nieeobecnosc wynika z tego ze jestes baaardzo zajeta.
Glaski dla wszystki brzuszkow. Napisze cos jutro po wizycie u lekarza( niestety znowu)
A moja nieobecnosc...no coz, faktycznie cos czasu mi brakuje na komp, ale o tym na majowkach troszke napisalam. Tylko po nocach znajduje chwile by siasc przed monitorem, a i to nie zawsze wypala, bo plecy potwornie bola, a brzuchol ciagnie na dol, jakby z tone wazyl
. Ja mu tu mowie ze martwie sie o moja szyjke macicy itd- no a on na to ze jak nie mam zmienionych uplawow- tzn jak sa one geste i biale to raczej nie ma co sie martwic. No i ze on oczywiscie nie moze przewidziec wszystkiego i ze jezeli bol sie nasili lub bedzie krwawienie to szybciutko dzwonic no i on wtedy skieruje mnie do szpitala. No i w rzeczywistosci to nadal jestem w punkcie wyjscia. No bo on tylko mi powiedzial wlasciwiue to co wiedzialam, ze to maoga byc skurcze Braxtona. Powiedzial ze czasami sa one bolesne. Wiec teraz to tylko czekam do tego wyjazdu do Polski no i tam wszystko sprawdze. A jak zapytalam o jakis lek przeciwbolowy lub rozkurczeniowy to powiedzial ze raczej sie nic nie daje- no ale jesli bedzie bolec to oczywiscie " zloty brytyjski srodek na wszystko- paracetamol"
. No i tyle wiem!!! Bol troszke minal, nadal mam te skurcze, wiec nie wiem. Narazie za kazdym razem jak ide siusiu to tylko sie modle zebym zadnej krwi na majtkach nie zobaczyla
) A i dzieki za linka, zajrze tam pozniej jak troche odsapne od tych dwoch starszych lobuzow.