iwee
Zadomowiona(y)
Czesc Jola!! Ale fajnie ze bezpiecznie dotarlas z powrotem i ze sie w koncu odezwalas
Juz zadazylam sie stesknic za twoja obecnoscia na naszym forum...
No to teraz bez wymowek musisz nadrobic te 3 tyg nieobecnosci i zrelacjonowac nam tu jak tam twoj pobyt w Polsce, jak badania (mam nadzieje ze wszystko w jak najlepszym porzadku iteraz jestes duzo spokojniejsza o malenstwa), no i jak wogole sie czujesz.
A co do Liliann to faktycznie bardzo smutna sprawa...ale wszystkie tutaj wierzymy ze w koncu wszystko sie ulozy na dobre..oby tak bylo...szkoda tylko ze tak niewiele da sie dla niej zrobic, ale trzeba byc dobrych mysli...
Zapalka super ze z dziewczynkami ok no i waga tez juz calkiem ladna
Blumetka super ze napisalas o swoim porodzie, troche mnie to uspokoilo. Dobrze poczytac takie dobre relacje z porodow, bo ja jak szukam czegos na necie o porodach blizniaczych to tylko o komplikacjach pisza i problemach, az w jakies paranoje zaczelam juz wpadac... Tez nie moglam uwierzyc jakie duze twoje dziewczynki byly
Ja 2 lata temu rodzilam corke i ona wazyla rowne 3 kilo i pamietam jak pod koniec ciazy juz ciezko mi bylo ja nosic w brzuszku, no a ty mialas takie dwie moje Natalie!!! Chyle czola
A co do mnie to przeziebienie powoli przechodzi. Dzidzie cisna coraz bardziej do dolu i dalej mam ten problem z bolem miesni pochwy, zawsze jak stoje (propos Jola dowiedzialas sie czegos na ten temat?) no, ale takie to juz chyba te uroki ciazy. No i spac ostatnio wogole nie moge, tymbardziej ze codziennie ok 22-23 dzidzie maja swoj najbardziej aktywny czas, wiec zasnac nie da rady.. A wczoraj to juz na maxa wariowaly. Najgorzej ze teraz czuje je tylko na dole, bardzo bardzo nisko (mam nadzieje ze to ok) i caly czas kopia mi w pecherz wiec non stop musze chodzic siusiu. Jak juz pisalam 18 w srode kolejne usg i juz nie moge sie doczekac, bo tak jak zapalka pisze zwariowac mozna od ciaglego zastanawiania sie czy aby wszystko ok.
A co do fotek to ja napewno wkleje swoje lada dzien bo juz laduje baterie do aparatu
A ty Zapalka nie krepuj sie tylko wklej swoj brzusio. Nie bedziesz pierwsza bo ja i Niczka juz kiedys swoje wkleilysmy tu na watku. (pogrzeb pare stron wstecz to znajdziesz).
Juz zadazylam sie stesknic za twoja obecnoscia na naszym forum...A co do Liliann to faktycznie bardzo smutna sprawa...ale wszystkie tutaj wierzymy ze w koncu wszystko sie ulozy na dobre..oby tak bylo...szkoda tylko ze tak niewiele da sie dla niej zrobic, ale trzeba byc dobrych mysli...
Zapalka super ze z dziewczynkami ok no i waga tez juz calkiem ladna

Blumetka super ze napisalas o swoim porodzie, troche mnie to uspokoilo. Dobrze poczytac takie dobre relacje z porodow, bo ja jak szukam czegos na necie o porodach blizniaczych to tylko o komplikacjach pisza i problemach, az w jakies paranoje zaczelam juz wpadac... Tez nie moglam uwierzyc jakie duze twoje dziewczynki byly
Ja 2 lata temu rodzilam corke i ona wazyla rowne 3 kilo i pamietam jak pod koniec ciazy juz ciezko mi bylo ja nosic w brzuszku, no a ty mialas takie dwie moje Natalie!!! Chyle czola
A co do mnie to przeziebienie powoli przechodzi. Dzidzie cisna coraz bardziej do dolu i dalej mam ten problem z bolem miesni pochwy, zawsze jak stoje (propos Jola dowiedzialas sie czegos na ten temat?) no, ale takie to juz chyba te uroki ciazy. No i spac ostatnio wogole nie moge, tymbardziej ze codziennie ok 22-23 dzidzie maja swoj najbardziej aktywny czas, wiec zasnac nie da rady.. A wczoraj to juz na maxa wariowaly. Najgorzej ze teraz czuje je tylko na dole, bardzo bardzo nisko (mam nadzieje ze to ok) i caly czas kopia mi w pecherz wiec non stop musze chodzic siusiu. Jak juz pisalam 18 w srode kolejne usg i juz nie moge sie doczekac, bo tak jak zapalka pisze zwariowac mozna od ciaglego zastanawiania sie czy aby wszystko ok.
A co do fotek to ja napewno wkleje swoje lada dzien bo juz laduje baterie do aparatu
A ty Zapalka nie krepuj sie tylko wklej swoj brzusio. Nie bedziesz pierwsza bo ja i Niczka juz kiedys swoje wkleilysmy tu na watku. (pogrzeb pare stron wstecz to znajdziesz).
Brak mi slow....Teraz wazne zeby Liliann pozbierala jakos sily dla drugiej coreczki bo ona jej teraz bardzo potrzebuje. I tego ci z calego serca zycze Liliann...duzo duzo sily, nadzieji, wiary.... Trzymaj sie kochana......