Aniu co do planu porodu to uważam tak jak napisałam, nie zamierzam go napisać czy brać ze sobą jakiś tam, uważam,że nie da się wszystkiego przewidzieć i wolę na bieżąco podejmować decyzje które zależą od sytuacji jaka będzie się działa, bo może mi tez się coś zmienić z oczekiwań, wszystkie decyzje musza skonsultować z rodzącą więc jest możliwość poinformowania czego się oczekuje, a też będzie ze mną cały czas mój mąż który wie czego oczekuję i w razie czego on będzie reagował :-) na szczęście juz raz rodziłam i mniej więcej wiem jak to wygląda wszystko :-)
Marciosz nie martw się, już tak długo chorujesz, tak długo się męczysz, antybiotyk ci pomoże a nieleczone choroby szkodzą i tobie i dziecku, trzymam kciuki żebyś się szybko wyleczyła
Annika to jutro trzymamy mocno kciuki :-*
Mikulinka jej trzymaj się, w szpitalu będzie się wami opiekować i na pewno będzie dobrze
Bluelovi już tydzień ale to zleciało, super, że taki grzeczny i że z karmieniem też dobrze, milutko się czyta twoje posty o synku <3
Beata fajnie, że dostałaś tyle rzeczy dla małego :-)
dzisiaj większość z nas korzystała z fajnej pogody, my wróciliśmy od teściów, fajnie spędziliśmy weekend, córcia padła w 5mni po zabawie dwa dni z kuzynami

a u mnie jedyne co do tak mi po południu stwardniał brzuch, że ciężko mi się oddychało, leżałam dość długo i przeszło ale jak wstałam to wróciło i później przeszło, nie było z tym bólu jak na @ więc nie wiem czy to przepowiadające czy co ale już się bałam, że coś się zaczyna ehh wykończy mnie ta końcówka ;-)