Marzenka, u mnie sprawdził się zarówno rożek, jak i kocyk. Ale ja wylądowałam na sali patologii ciąży z dzidzią, bo nie było miejsc i tam było dosyć chłodno na sali, bo położyli dziewczynę bardzo opuchniętą, z mega wysokim ciśnieniem pod samym grzejnikiem, więc ona go wyłączała. Położne przychodziły i mówiły, że dziecku jest zimno i mam ją okrywać też kocem, a najlepiej jeszcze czymś. Teraz na wszelki wypadek też spakowałam kocyk.
Poza tym przepakowałam torbę, bo tak jak mówiłam zmieściłam się w jedną, ale wszystko się wysypywało jak chciałam coś wyjąć.
Hehe... dobre z tym biciem dziecka po głowie

Mój M nie miał z tym największych oporów, za to ja zwykle miałam, ale i tak przez szyjkę musieliśmy przyjąć celibat
Ivete bierz się za pakowanie torby, bo coś się zaczęłyśmy sypać jedna po drugiej

ja na bank rozsypie się 25.03 - jeszcze dwa dni i zobaczę synka!!!!
Kochana, ja zawsze patrzę też na wygląd szpitala, bo bardzo nie lubię w nim przebywać. W Zdrojach oprócz tego, że ładnie i wygodnie, to jeszcze blisko (5 min.). Mam planowane cc, więc nie będę kombinować, ale gdybym miała rodzić sn to chyba bym się zastanowiła, ale Bluelovi trafiła na fajną ekipę, więc też miam na to nadzieję
Klaudyna super, że Helenka ładnie przybiera! Widać służy jej pobyt w domku
Kitki, ja zawsze śpię tak jak mi wygodnie. Nie patrzę na to, na którym boku. Staram się nie leżeć na plecach, ale obojętnie mi na którym boku leżę. Wcześniej było mi niewygodnie na prawym, a ostatnio tylko tak m wygodnie. Wszystko zależy chyba od ułożenia Antośka
Lusinda, mi w pierwszej ciąży bardzo drętwiały palce i całe dłonie, a najbardziej nadgarstki.
Wszystko przeszło jak ręką odjął po porodzie. To chyba woda się zbiera w okolicy stawów i uciska.
Fenika, super że jesteście już w domku! Święta będą super
No w końcu...
MARTITA GRATULUJĘ!!!! Kajunia będzie szczuplutka , taka jej uroda. Ale lekarze zawsze doszukują się nieprawidłowości, ale może to i dobrze. Sprawnie Ci poszło, tylko pozazdrościć

Odpoczywaj kochana i ciesz się córunią

O nieeee Martita będziesz miała córeczkę na święta w domku - ale Ci zazdroszczę szczęściaro! Wiedziałaś kiedy męża zbałamucić
