Kitki, a nie przemęczasz się trochę? Pytam, bo mi brzuch twardniał zawsze jak za dużo pochodziłam, albo za dużo postałam. Zwłaszcza pod sam koniec.
Ewe super, że już w domku!
Dziewczynki badałam dzisiaj znowu bilirubinkę u Antosia - w czwartek było 14,4, w piątek 12,9, a dzisiaj 11,3 tak więc powoli, ale spada!

Nie grożą nam już naświetlania - jupi! Ogólnie mój maluszek budzi się co 2 godziny zarówno w dzień, jak i w nocy. Całe szczęście (pfu pfu) w nocy nie ma okresów czuwania i prawie od razu zasypia, a jak nie może zasnąć to 5 minutek pobujam koszyczkiem i śpi jak kamień

Majeczka coraz lepiej radzi sobie z zazdrością o brata, ale wczoraj porozmawiałam z nią szczerze - ciężko było, bo 2,5 letnie dziecko nie jest dobrym kompanem do poważnej rozmowy - i doszłyśmy do tego, że Maja chciałaby żebyśmy ją więcej przytulali. Ogólnie staje na wysokości zadania (Maja) i jak Antoś płacze, to ona od razu biega do mnie i krzyczy "Antoś płacze - chce mleko", albo daje mu smoczek i buja w koszyczku. Mój mały pomocnik

Synuś rośnie jak na drożdżach, przybrał już pół kilo i powolutku niektóre ciuszki robią się ciasne, Ogólnie zrobił się z niego pulpecik i ma już drugą bródkę

jutro wrzucę jakieś zdjęcie, bo jak tylko próbuję coś wrzucić to pokazuje, że za duży plik :/