ania12344 - chore dziecko to najgorsze co może być :/ Nasza trójka też miała dzisiaj okropną nic ;( Majunia wymiotowała około 1 w nocy, a później około 1:30. Oboje z mężem siedzieliśmy przy jej łóżku, bo za drugim razem się zachłysnęła :/ Po jakimś czasie położyliśmy się do łóżka i po 2 znowu :/ Wzięliśmy ją do siebie i tak na zmianę biegaliśmy do ubikacji z małą, bo co chwile miała odruch wymiotny. Nie wiem, czy łącznie przespaliśmy 3h... Od rana ledwo żyję, całe szczęście Maja obudziła się rano, zwymiotowała samą śliną i to był już koniec. Zjadła kromkę suchego chleba, wypiła wodę z elektrolitami i od tego czasu cały czas biega po domu uśmiechnięta, skacze i bawi się. W nocy strasznie bałam się, że to rotawirus, ale teraz myślę, że mogło jej "leżeć coś na żołądku". Najgorsze jest to, że 3 wcześniejsze noce pod rząd mała budziła się co chwilę z jakimś koszmarem :/
Jeżeli chodzi o płeć dziecko, to z Mają w 12 tygodniu ciąży (genetycznie dziecka 10) wiedziałam już, że będę miała dziewczynkę

Byłam u bardzo starego, bardzo doświadczonego lekarza, który dokładnie pokazał mi wargi sromowe, cewkę moczową i zapewniał, że to jest dziewczynka i się już nie zmieni
Poliannna ja też miałam skurcze krzyżowe i stąd całe zamieszanie, bo one nie były wykrywane przez ktg i lekarz nie wierzył mi jak krzyczałam, że rodzę

W Zdrojach dają taki stymylator nerwów TENS, który razi prądami nerwy na plecach (samemu ustawia się moc i częstotliwość) i chyba tego nadużywałam, bo nie wiem co bolało bardziej - skurcze, czy ta symulacja nerwów

Wracając do wcześniejszego tematu, ja mam na plusie 2,5 kg - mniej niż niektóre z Was, ale ważę prawie 2 razy tyle co niektóre
