Marzenka, myślę, że nie pomylę się mówiąc, że wszystkie jesteśmy z Tobą i wierzymy, że te badania to tylko statystyka; najważniejsze jest serce matki i Twoja wiara, nie zamartwiaj się na zapas i ufaj swoim przeczuciom. Wydaje mi się też, że na usg z 28.09. doktor byłby już w stanie stwierdzić podobne ryzyko, a nie wspominałaś wtedy o niczym podobnym...
Lunka, nic mnie tak nie wkurza w szpitalach, jak pacjenci przynoszący "drobne upominki" w zamian za opiekę. Opieka należy się pacjentowi odgórnie, personel medyczny nie jest na wolontariacie i dostaje pieniądze za swoją pracę. Przynosząc im prezenty uczymy ich, że mogą lekceważyć swoje obowiązki i zapominać o trosce o pacjenta, tak długo, jak ten nie poprosi o-należną mu przecież- pomoc i nie wykaże chęci wydania bonusów. Wstrętne nawyki. Przykro mi, że trafiłaś na tak interesownych, płytkich ludzi, mam nadzieję, że mimo oschłego podejścia są jednak warci zaufania i czuwają nad Twoim i Maluszka zdrowiem. Do kiedy zostajesz w szpitalu? I jak się teraz czujesz?
Aniabuu, bezwzględnie na L4 i zero wysiłku. Dbaj o siebie, a przede wszystkim leniu**** na potęgę. Leżenie może okazać się najlepszym lekarstwem i sprawić, że krwiak się wchłonie. Także uzbrój się w wygodną piżamę, dobrą lekturę, ciekawe filmy i jakieś przekąski w zasięgu ręki;-)
Zdrówka dziewczyny!