reklama

Kwietniowe mamy 2017

reklama
Ja tez musialam miec cc. Meczykam sie 12 godzin pod oxy a potem Malutkiej spadlo tetno i w ciagu kilku minut bylam na stole. Ale mialam znieczulenie ogolne dozylne. Spalam. Nie pamietam bolu skurczy ale pamietam ten pkropny strach ze znowu strace moje dzieciatko. Polozna kazala mi sie uspokoic bo bylam w kiepskim stanie... nie dostalam Malutkiej na brzuch no niby jak jak ja spalam. Dostala 8 punktów. Po jednym mniej za kolor skóry i napiecie miesniowe spowodowane spadkiem tetna.
Bardzo chcialam urodzic naturalnie ale sie nie udalo.
Jak dojdziemy do porodu to tez chce rodzic naturalnie ale cc sie nie boje... dla Dzieciatka wszystko

Napisane na GT-I9505 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Dzielne jesteście :)
Mnie bolą plecy i brzuch jak tylko czytam
Niesamowite jest to ze każda z nas ma inne leki i posiadające podstawy. To życzę nam i dzieciaczka najbezpieczniejszych wymarzonych porodów, przede wszystkim takich których się nie boimy.
Ja marzę o takim jak poprzednio :) bez znieczulenia, rozwarcie pełne o 20.00 syn na świecie o 22.00, ja bez ciecia i szycia, zdrowi szczęśliwi odrazu przy cycku.


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
O taki właśnie vbac mi się marzy [emoji6]

<a href="http://www.suwaczki.com/"><img src="http://www.suwaczki.com/tic
 
Ja będę rodzic po raz pierwszy i bardzo chętnie posłucham takich histori. Oczywiście, najbardziej bym chciała żeby ktoś zdecydowal za mnie...
Raz myślę, że boje sie dochodzenia do siebie po cesarce, póżnej że poród sn to barbarzyństwo. Widzę, ze kolażanki, które miały sn mówią że wolałyb cc i odwrotnie. No bo jak odpowiedziec sobie na pytanie co wolisz: opadająca macićę, pęknięte krocze lub nietrzymanie moczu czu operację, długie dochodzenie do siebie, bliznę? Jak wybór między dzumą a cholerą :)
 
Wooow szybko czucie Ci wracalo ja o 12.15 urodziłam córeczkę a dopiero na drugi dzień o 8 rano pozwolili mi wstać z łóżka. A cewnik bleeee głupie uczucie, no i fakt rana ciągnęła ale dało się przeżyć. I mnie obrzydzal widok zacerowanej rany[emoji6] no zawsze sobie wyobrażałam że oni jakoś tak idealnie równo szyja miejsce po zabiegu [emoji6]
Że mna na sali leżała dziewczyna po sn a mnie prosiła zebym jej core podawała [emoji6][emoji6] dostawała opierdziel od położnych że ma się ruszać

<a href="http://www.suwaczki.com/"><img src="http://www.suwaczki.com/tic

A szwy zdejmowali Ci potem? U mnie jakos tak zszyli ze nie bylo widac wogole szwow. I nie zdejmowali ich.
Szybko szybko wrocilo czucie. Mam nadzieje ze ta cesarka bedzie podobna.

Macie racje, ja kazdej z Was zycze takiego porodu jakiego sie nie boi i z jakim czuje sie psychicznie dobrze.

A tak wogole to mozna miec w Polsce cesarke na zadanie?
Ps. Suwaczek mi ruszyl :-)


uwo9yx8danzxt9q9.png
 
reklama
O to u nas można pić wodę po cc ale małymi lyczkami, kurka najbardziej obawiałam się tej depresji :( długo trwała u Ciebie?

<a href="http://www.suwaczki.com/"><img src="http://www.suwaczki.com/tic
Ciężko mi określić. Myślę że najgorsze były pierwsze dwa tygodnie. Pamiętam z niego nagłe wybuchy płaczu i nieuzasadniony smutek i strach. Bardzo, bardzo pomogły osoby które powtarzały że jestem wspaniała matką, mam ślicznego syna. Jesteśmmy zdrowi. Wszystko będzie dobrze itp.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry