Hej dziewczyny, dużo pisałyście nadrobiłam ale nie dam rady odpisać wszystkim.
Mysiaka92 to my mieszkamy z tesciami i na początku u nas też tak było że trzeba było coś robić, mój P całe tygodnie był w delegacjach a w soboty musiał realizować wymysły teścia. Ale w końcu zaczął się stawiać i teraz robi tylko to co potrzebne nam ogólnie. Bo np teść nigdy nie pomógł mojemu P podczas remontu lub czegoś, a on musiał być na każde zawołanie. Ale teraz już jest ok, a jak pogada to P jednym uchem wpuści a drugim wypuści.
U nas przeszedł ten Orkan wielkich szkód nie narobił, tyle że byliśmy 24h bez prądu.
Wczoraj miałam trochę gorszy dzień, nie mogłam się pozbierać, wszystko na raz mnie przytloczylo, zle myśli, głupie sny i dół gotowy, wkurzyłam się na Mojego P. bo nie rozumie dlaczego tak się martwię tym wszystkim. Niby wiem bo poczytałam że do usg polowkowego nie ma co wyrokować bo niby to normalne że tego płynu jest więcej i nie ma co określać tego. Ale w sumie czarne myśli z tyłu głowy są i będą, dopóki lekarz nie powie że wszystko jest. Zresztą od wczoraj boli mnie i kręgosłup i brzuch, nie jakoś tam bardzo ale to czuję i nakręcam się jeszcze bardziej. Ehh a tak się cieszyłam że tak dobrze znoszę ta ciążę i fizycznie i psychicznie a tu proszę wszystko się sypie. Ale to chyba hormony i wiem że nie ogarnę tego, musze zająć myśli czymś innym.