reklama

Kwietniowe mamy 2018

Mnie tylko od kawy odrzuciło, nawet latte z ekspresu mi nie smakuje. Poza tym pomimo braku wymiotów tak na prawdę mało co mi smakuje. Do południa zjadłabym wszystkiego po trochu, a po obiedzie tak mi się okropnie odbija że nic mnie nie zadowala. Nawet jak mam ochotę na jakiś wymarzony obiad to po ugotowaniu zjadam tylko odrobinę na siłę. Ale u mamusi to półtorej porcji wciągam.
 
reklama
Wy dziewczyny macie takie wyszukane te smaki, że czytam i mi głupio bo ja ani sushi ,ani serów pleśniowych w życiu nie jadłam. Tatara też nie spróbowałam. Zupę-krem to chyba raz w życiu ale też dziwna jest dla mnie ta konsystencja i wolę jak w zupie mogę oddzielić ziemniaka od marchewki.
 
Ja dzisiaj po dentyście kupiłam sobie bombonierke, czekolade karmelowa, czekolade Bajeczna, Rafaello mam ochotę na wszystko od ogórków, gołąbki, flaczki, bigos, czekolady, ciasta, owoce i wszystkie soki owocowe...z synem przytylam ponad 23kg ale dopiero po latach wróciłam do swojej wagi...fakt nie odchudzalam się
 
Crazy każdy lubi co innego i nic dziwnego w tym nie mau mnie zupa krem rzadko, bo mąż też za papkami nie przepada, podobnie jak Ty, woli odróżniać od siebie składniki. Ale za to suhi nawet mój sześciolatek szama ze smakiem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry