reklama

Kwietniowe mamy 2018

reklama
Ja też tylko mięsko, mój P resztę. W sobotę wesele jeden plus że golonek, flaczków, śledzików będę miała pod dostatkiem [emoji6]

p19ucsqvyg9mlpha.png
 
Dagi - moja mama w niedziele robiła gulasz z golonki trybowanej.
Kredka - taka golonka jest pyszna. Nie ma oczywiscie skóry, mieso mięciutkie, rozpływa sie w ustach

Zelazna, Lilumi - super ze wizyty udane [emoji2]


Napisane na SM-G530FZ w aplikacji Forum BabyBoom
 
Tak piszecie o tych golonkach... a ja (ogólnie mięsożerna) w ciąży to najchętniej bym jadła tylko zupy (biedny mąż ;p ) , ewentualnie jakieś mączne rzeczy typu kluski, pierogi makarony. Od mięsa mnie odrzuca mimo, że z końcem pierwszego trymestru skończyły się mdłości, zaczęłam znowu jeść słodycze (niestety) miałam nadzieje, że z tą niechęcią do mięsa się skończy ale nie. Lekarka mi dziś mówila, żeby mięso jeść bo żelaza mało. Także jutro na obiad schabowe, ziemniaki i buraczki :)
 
Raz miałam tydzień, że codziennie jadłam ziemniaki z masłem i koperkiem i do tego kapusta kiszona w stosunku 2:1 dla kapusty. W następnym tygodniu dzień w dzień jadłam zupę ogórkową. Najgorsze było stać nad patelnią i usmażyć mężowi jakieś mięso czy cuś :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry