reklama

Kwietniowe mamy 2018

Waga wyjsciowa to bylo 3 200g, majac 6 miesiecy wazyl 6 350g a powinien wiecej.. Chodzilismy po lekarzach, bylo usg brzuszka ale ok wszystko. Podejrzewali ze nieprawidlowo na wadze przybiera.
Powiem Ci ze siostry córeczka podobnie mało waży, takie geny... teraz mają zaraz 2 latka waży cos ok 11 kg je kiedy jej się chce a nie kiedy ma, siostra załamuje ręce bo się martwi a lekarze nic nie wykryja jak nic nie jest. Obserwuj go rób częstsze badania krwi, sprawdzaj czy nie ma anemii może to też taki urok jak u mojej siostry.
 
reklama
Powiem Ci ze siostry córeczka podobnie mało waży, takie geny... teraz mają zaraz 2 latka waży cos ok 11 kg je kiedy jej się chce a nie kiedy ma, siostra załamuje ręce bo się martwi a lekarze nic nie wykryja jak nic nie jest. Obserwuj go rób częstsze badania krwi, sprawdzaj czy nie ma anemii może to też taki urok jak u mojej siostry.
Dziekuje Ci za rade. Wszystko z nim w porzadku. Moze masz racje ze taki niejadek. Ja w sumie zawsze szczuplutka bylam..
 
Tylko ze co ja mam robic w tej sytuacji? Nie da sie wmusic w niego jedzenia. Mam wage lazienkowa a chcialabym go w domu zwazyc tak z ciekawosci..
To zważ się z synkiem i bez i będziesz wiedzieć. Może taka jego "uroda" jak to się mówi. Ale je jakiekolwiek obiady? Gotujesz mu sama skoro nie akceptuje słoiczków? Może od ciebie z talerza bardziej by mu smakowało. Spróbuj. A jeśli zaczął raczkować to pewnue już niedługo będzie samodzielnie siadał. Nie martw się. Każde dziecko rozwija się inaczej. Niektóre 10 miesięczne już chodzą, a inne jeszcze same nie siadają i jest ok.
 
No to tak zrobie. Zwaze najpierw siebie a potem stane z nim. Co do obiadow to dajac mu ziemniaka czy marchewke oczywiscie ugotowana bez soli tez mu nie smakuje ale bede probowac mu podawac.
 
Moja cora też z tych niejadkowych. Urodziła się z wagą 3680 a teraz na 9.5 miesiąca waży 7800 czyli dopiero prawie podwoiła swoją wagę.
Na 1 urodziny nie ma szans żeby nawet dobila do 10 kg chociaż powinna.
Zjada malutkie porcje czy śniadania, czy obiadku. W między czasie chrupek czasem jabłko. Obowiązkowo cycek :)
Jej siostra w jej wieku była z 1.5 kg cięższa i jadła bez marudzenia. Ta ma ciekawsze rzeczy do robienia a nie jedzenie. Jest strasznie ruchliwa i po prostu wszystko spala. Siada, raczkuje, stoi przy meblach i stawia pierwsze kroki jeszcze z podporą. Jej siostra dopiero zaczynała raczkowanie. Tak więc każde dziecko jest inne i ma różne tempa rozwoju.
Nie poddawaj się. Też przez to przechodzę. Póki jest ciągły przyrost wagi i badania w normie nie ma powodu do nerwów.
 
Dzieki za slowa otuchy. Bede monitorowac wage i to co synek je. Robilam w lecie sloiczki owocowe ale sie boje dac bo cukier dodawalam.. Jeszcze co innego mnie przesladuje. Czekam na okres od wczoraj..
 
reklama
No to tak zrobie. Zwaze najpierw siebie a potem stane z nim. Co do obiadow to dajac mu ziemniaka czy marchewke oczywiscie ugotowana bez soli tez mu nie smakuje ale bede probowac mu podawac.
A sprobuj mu po prostu ugotowac cos smacznego i dopraw ziolami. Ja Ci moge napisac trzy ostatnie obiady co mojej robilam: mus z buraka z kawalkami marchewki i pietruszki z wolowina, wczoraj cukinie z ryzem i dorszem a dzisiaj zupe z dynii z warzywami i klopsikami z indyka. Moja to glodomor wiec ona by jadla i jadla. Dzis po tej dyniowej jeszcze ziemniaka i kawalek miesa z rolady slaskiej zjadla.

A i jeszcze jedno. A karmisz lyzeczka czy pozwalasz jesc paluszkami?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry