reklama

Kwietniowe mamy 2018

reklama
Pozwolilam synkowi na wszystko. Gryzl lyzeczke a potem na dywan wyrzucil, wkladal paluszki do kaszki, ja go palcem karmilam, smialam sie a on usmiechal. Pobrudzil cale body ale to nic. Nachylal sobie miseczke i tak pil. Zadowolony i szczesliwy prawie pusta miseczka :).
 
Jak mu dajesz cukier to sie nie dziw ze nie chce jesc warzyw. Diete sie powinno wlasnie od nich zaczynac a dopiero potdm owoce i kaszki i mieso. Jak wy mu dawaliscie deserki kupne na poczatku to nauczylas dziecko do slodkiego.
 
I serio zastanow sie nad swoim zachowaniem i postepowaniem. A krzyczenie na dziecko bo nie chce jesc bo TY go tego nie nauczylas jak byl na to czas jest przegieciem. To nie jest jego wina ze w wieku 9m nie chce jesc.

A lozeczko obniz bo taki poziom stanowi zagrozenie zycia dla dziecka ktore w nim staje. I serio ogarnij sie i zacznij myslec.
 
reklama
I serio zastanow sie nad swoim zachowaniem i postepowaniem. A krzyczenie na dziecko bo nie chce jesc bo TY go tego nie nauczylas jak byl na to czas jest przegieciem. To nie jest jego wina ze w wieku 9m nie chce jesc.

A lozeczko obniz bo taki poziom stanowi zagrozenie zycia dla dziecka ktore w nim staje. I serio ogarnij sie i zacznij myslec.
Myslisz ze dawalam mu tylko deserki? Co tylko bylo dostepne od 4tego miesiaca w sloiczku to mu sie kupowalo a i tak trzeba bylo wyrzucac bo wypluwal. Nikt wtedy na niego nie krzyczal.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry