@Mujer mój ulubiony temat leków ha ha. Ja chyba jeszcze gorsza niż ty, bo nie podaję nic nawet jak mają 39 stopni i kilka kresek. Dziwne, że często na drugi dzień są już zdrowe. Za to jak zbijałam kiedyś temperaturę to się utrzymywała tydzień i była coraz wyższa. Ale sama musiałam do tego dojść, odkryć to, dać organizmowi działać, a nie go blokować. Dzieciaczki do roku leczę inaczej, wszystko zależy od sytuacji, każda choroba jest inna. Nikogo nie namawiam do takich metod. Pewnego razu nie było dostępnych leków na zapalenie oskrzeli w aptece, więc ich nie kupiłam, to był oczywiście weekend lub jakieś święta. Jakie było moje zdziwienie, kiedy dziecko wyzdrowiało szybciej niż wtedy kiedy dawałam skrupulatnie zestaw leków od lekarza, inhalacje ze sterydów itp. W domu nie mamy nic. Żadnego nurofenu dla dzieci czy paracetamolu. Dla dorosłych również. I dobrze mi z tym. Widzę często u znajomych jak kilkulatki same się domagają leków, bo gardło boli, głowa boli.
. Tak przeczuwałaś?