reklama

Kwietniowe mamy 2019

@Biegi93 wrzucam niżej statystykę mamy ginekolog o Porodzie przedwczesnym i właśnie o szyjce. Ona ma 2 dzieci, które urodziła o wiele za szybko. Synek z hipotrofia (genetycznie) rozwija sie zupelnie nornalnie :) jak chcesz poczytac caly artykul to wklejam link: Link do: Poród przedwczesny - Opowiadam historie z życia i przemycam wiedzę medyczną dla Kobiet
Także statystycznie biorąc pod uwagę 100 kobiet które mają szyjke jak Ty 25mm i mniej do 16mm tylko 4 kobiety urodziły przedwcześnie :)
 

Załączniki

  • Screenshot_20181105-154608_Chrome.jpg
    Screenshot_20181105-154608_Chrome.jpg
    244,5 KB · Wyświetleń: 81
reklama
Tak przez lekarza, w życiu nie przyszłoby mi do głowy żeby brać samemu jakiekolwiek leki bez konsultacji z lekarzem... zresztą to lek na receptę. lekarz z 35 letnim doświadczeniem, ordynator ginekologii i położnictwa.
Moja dr też mówiła że nestatyna jest bezpieczna w ciąży, bardzo dobrze ze reagujesz bo takie infekcje to dopiero mogą wyrządzić dużo złego.
 
Mnie w ogóle przeraża, że kobiety w ciąży łykają tabletki jak cukierki. Już nie mówię, że jak trzeba, ale mnóstwo od tak. W ogóle Polacy to lekomani. Prawie każdy ma tabletki przy sobie. Moja Teściowa łyka sobie ketanol, teraz ma "dobrze", bo jest jakiś bez recepty. A Męża kuzynka ma 15 lat i głowa ją zabolała i od razu do mamy "masz jakąś tabletkę przeciwbólową?". Matki już niemowlakom wciskają tabletki. Może jestem wyrodną matką, ale moje dzieci nie znają apapów czy innych badziewi. W domu nie mamy wcale tabletek przeciwbólowych. Jakoś dajemy radę, a wiem, że łatwo się uzależnić. I co jest najgorsze? Że wymawia się ciężarnym, że taki apap czy nospa są nieszkodliwe i można sobie łykać. Może jestem dziwna, ale mnie serio to przeraża. Ale napisałam wywód :D
Ale jak niemowlak mialby temp powyżej 38.5, np w okolicy 39 to tez nic nie podasz?
 
Dobrze jest mieć w domu leki przeciwbólowe czy przeciwgorączkowe, paracetamol, ibuprofen. Nigdy nie wiadomo co dziecku moze dolegac a na pierwszą pomoc nawet paracetamol dobry. Mój syn w środku lata nagle dostał zapalenia płuc i to bezobjawowo, żadnego kataru czy kaszlu, tylko gorączka prawie 40 stopni nie schodząca na więcej niż 3 godziny wiec te leki przynosily troche ulgi zanim została postawiona diagnoza
Trzeba poprostu pilnować żeby niepotrzebnie nie wciskano nam pseudo witamin i suplementów, a nie przewlekły bol czy przeziębienie starać sie zwalczyć domowymi sposobami:)
@Biegi93 zdrowka dla was dziewczynki, obserwacja nie zaszkodzi a moze pomoc i tego życzę:)
Ja od dziś na zwolnieniu, nie daje juz rady z bólem pleców i całej prawej strony, od 3 dni ledwo pozycję w nocy znajduje a w pracy to mnie kilka razy na godzinę zgina wiec mam dość poświęcania sie, tego i tak nikt później nie docenia jak przychodzi co do czego.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ale jak niemowlak mialby temp powyżej 38.5, np w okolicy 39 to tez nic nie podasz?
Nie mieli więcej niż 39, więc nie zbijałam. Dla mnie temperatura jest potrzebna w walce z infekcją. Zawsze jak ich coś bierze to po gorączce mam już zdrowe dzieci. Jako niemowlaki mi w ogóle nie gorączkowali. Ale też wszystko zależy od dziecka i jak reaguje na temperaturę.
Z ciekawostek, to przy wirusie polio temperatura około 39 stopni zmniejszała aż o 99,9% szans na powikłania, a najwięcej powikłań było u osób, które sobie temperaturę zbijały.
Oczywiście do wszystkiego trzeba podchodzić ze zdrowym rozsądkiem. Naprawdę wysokie gorączki trzeba zabijać, ale niektórzy to już 38 by zbijali, co jest tragiczne w skutkach.
 
Dobrze jest mieć w domu leki przeciwbólowe czy przeciwgorączkowe, paracetamol, ibuprofen. Nigdy nie wiadomo co dziecku moze dolegac a na pierwszą pomoc nawet paracetamol dobry. Mój syn w środku lata nagle dostał zapalenia płuc i to bezobjawowo, żadnego kataru czy kaszlu, tylko gorączka prawie 40 stopni nie schodząca na więcej niż 3 godziny wiec te leki przynosily troche ulgi zanim została postawiona diagnoza
Trzeba poprostu pilnować żeby niepotrzebnie nie wciskano nam pseudo witamin i suplementów a nie przewlekły bol czy przeziębienie starać sie zwalczyć domowymi sposobami:)
@Biegi93 zdrowka dla was dziewczynki, obserwacja nie zaszkodzi a moze pomoc i tego życzę:)
Ja od dziś na zwolnieniu, nie daje juz rady z bólem pleców i całej prawej strony, od 3 dni ledwo pozycję w nocy znajduje a w pracy to mnie kilka razy na godzinę zgina wiec mam dość poświęcania sie, tego i tak nikt później nie docenia jak przychodzi co do czego.
Dokładnie, teraz jest czas na odpoczynek jesli masz dokuczliwe dolegliwości, a za swoje poświęcenie raczej by Ci w pracy medalu nie dali...
 
Nie mieli więcej niż 39, więc nie zbijałam. Dla mnie temperatura jest potrzebna w walce z infekcją. Zawsze jak ich coś bierze to po gorączce mam już zdrowe dzieci. Jako niemowlaki mi w ogóle nie gorączkowali. Ale też wszystko zależy od dziecka i jak reaguje na temperaturę.
Z ciekawostek, to przy wirusie polio temperatura około 39 stopni zmniejszała aż o 99,9% szans na powikłania, a najwięcej powikłań było u osób, które sobie temperaturę zbijały.
Oczywiście do wszystkiego trzeba podchodzić ze zdrowym rozsądkiem. Naprawdę wysokie gorączki trzeba zabijać, ale niektórzy to już 38 by zbijali, co jest tragiczne w skutkach.
Jestem tego samego zdania jeśli chodzi o gorączkę. Mojej bratanicy zbijaja juz jak ma 37,5 ale tłumaczenia ze gorączka to znak ze organizm sie broni i walczy nic nie dają...
@patuśka nie licze na nic juz od nich bo i tak mam koniec kontraktu za chwile a jeszcze na koniec chcą wykorzystać i ciężarną do przesuwania mebli czy czyszczenia podłogi na kolanach wkręcac, a na to to ja sie nie pisze
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry