Dżasta na razie spokojnie... Życzę ci bardzo, żeby udało się w tym cyklu.
Faceci tak miewają, mój też lubi fastfoody, piwko. Ale wiemy gdzie robia dobre hamburgery, kładą mnóstwo warzyw i ja nawet ostatnio jadłam z nim

.
No to ładnie sobie zażartował tata z twojego męża. Faceci często ukrywają co naprawdę myślą. Jeżeli mają zgiadnozowany jakiś problem z nasieniem to też jest im przykro, że to oni są słabym ogniwem, że to przez nich problem z zajściem. Ogólnie jakbyście mieli naprawdę tego typu problem to ten żart byłby bardzo nieprzyjemny, prawda?
Ale spokojnie, wierzę że już jesteś w ciąży, tylko jeszcze nie wiesz

.
Mi też dogadują czasami teściowie, że syna nie mam, że chcą wnuka, że nazwisko... Tak w żartach. Nam nie zależy czy to syn czy córka, więc się nie przejmujemy.
Ja też nikomu jeszcze nie mówię o ciąży, poczekam do tego pierwszego usg, a najchętniej bym poczekała do genetycznego w 11-14 tygodniu.
Dżasta zawsze możesz iść na betę, byś wcześniej wiedziała. Albo.... byś miała wynik jak ja i byś dalej nie wiedziała

.