reklama

Kwietniowe mamy 2019

reklama
A ja chyba nie wierzę nadal :D:D.
Jak zobaczyłam te wielkie brzuchole w kolejce to aż mi słabo było na myśl, że mnie to czeka :D.

Ja nie wierzyłam do dzisiaj. Zeszłam z zajęć i zadzwoniłam do lab. I jak babka powiedziała, no kochana bedziemy sie widywać co miesiąc znowu :D to sie rozpłakałam a raczej ciężko mi to przychodzi nawet w zaawansowanej ciąży.

Zeszły ze mnie emocje i podświadomy stres. Dzisiaj
Zaczyna do mnie to powoli dochodzić...

Wiec...
JESTESMY W CIAZY!!!!
 
Popieram! Jak ja się cieszę, że jesień i zima przede mną, wolę zmarznąć niż być wiecznie spocona i mokra. Końcówka to będzie wiosna, więc najlepsza pora roku, wszystko się zieleni...
Ja rodziłam córkę w sierpniu-38st, w ciąży z synem lato bylo latem stulecia a poród w październiku-urodził się w niedzielę a w poniedziałek spadł śnieg :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry