Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Pediatra trochę olała. Powiedziała, że pewnie specjalnie tak robi. Niestety Mąż wtedy był z nim. Nawet wzroku nie sprawdziła. No nic. Czekam na specjalistów. Neurolog podobno jedna z najlepszych.@Mujer u nas też były tiki. Pierwsze co to lekarz robi wywiad, pyta o zmiany w życiu dziecka, przeprowadzka, narodziny rodzeństwa, pójście do przedszkola itp. EEG, tomografia czasami. Zresztą pewnie to wiesz.
To dobrze, że najlepsza, bo neurolog jest kluczowy. Nie dajcie się zbyć. Zresztą wspominałas o torbieli, więc nie powinna olać tematu. My nie dostaliśmy od razu skierowania na tomografię, bo niechętnie robią dzieciom badania radiologiczne i to zrozumiałe. Ale na trzeciej wizycie skierowała nas. Wtedy już byliśmy po eeg, które wyszło dobrze.Pediatra trochę olała. Powiedziała, że pewnie specjalnie tak robi. Niestety Mąż wtedy był z nim. Nawet wzroku nie sprawdziła. No nic. Czekam na specjalistów. Neurolog podobno jedna z najlepszych.
Ja jestem bardzo zadowolona. Codziennie przed snem sprawdzam co u mojego bąbelkaJa już myślałam o kupnie detektora tętna ale muszę się ogarnąć i ćwiczyć cierpliwość ;D
A właśnie dziewczyny z detektorem zadowolone??
Wiesz co, u mnie to było tak. Wchodzę na badania genetyczne, proszę usiąść na fotel, pobierzemy krew, a w tym czasie Pani przeczyta i podpisze kogo upoważnić do dokumentacji. Wtedy czekałam do Pani doktor, która przeprowadziła ze mną wywiad, a następnie dała do podpisania zgodę na badanie krwi. Moje pytania w kierunku czemu najpierw pobranie krwi, a potem dopiero zgoda na badanie, uznała za bezsensowne, no poprostu taka kolejność. Trzeci etap to było usgJa wszystko rozumiem oprócz jednej rzeczy. Dlaczego niektóre z was robiły pappa, skoro nie chciały?Lekarze nie mogą do niczego zmusić, mogą coś zasugerować, a decyzja jest wasza kochane.
Czasami mam wrażenie ze niektórzy lekarze mają swój własny inny świat, jakby nigdy nie byli na miejscu pacjenta który martwi sie o swoje zdrowie, tym bardziej ciężarna która przedewszystkim myśli o dobru dziecka.Wiesz co, u mnie to było tak. Wchodzę na badania genetyczne, proszę usiąść na fotel, pobierzemy krew, a w tym czasie Pani przeczyta i podpisze kogo upoważnić do dokumentacji. Wtedy czekałam do Pani doktor, która przeprowadziła ze mną wywiad, a następnie dała do podpisania zgodę na badanie krwi. Moje pytania w kierunku czemu najpierw pobranie krwi, a potem dopiero zgoda na badanie, uznała za bezsensowne, no poprostu taka kolejność. Trzeci etap to było usg
Wiesz co, u mnie to było tak. Wchodzę na badania genetyczne, proszę usiąść na fotel, pobierzemy krew, a w tym czasie Pani przeczyta i podpisze kogo upoważnić do dokumentacji. Wtedy czekałam do Pani doktor, która przeprowadziła ze mną wywiad, a następnie dała do podpisania zgodę na badanie krwi. Moje pytania w kierunku czemu najpierw pobranie krwi, a potem dopiero zgoda na badanie, uznała za bezsensowne, no poprostu taka kolejność. Trzeci etap to było usg
U mnie tak. Ale nie jest potwierdzona. Okaże się w przyszłościHej ☺ Dziewczyny czy lekarz określał Wam płeć dziecka na podstawie ułożenia wyrostka płciowego ??