reklama

kwietniowe mamy 2020

Dziewczyny, pokażę Wam jaki miałam plan co do męża żeby go poinformować [emoji16] oczywiście się nie udało, bo jak już zobaczyłam kreskę to zapomniałam o tym [emoji23] nadrobiłam dzisiaj, mąż pojechal po pieczywo, a prezent czeka [emoji3059] torbę kupiłam u mamy ginekolog jak tylko zaczęliśmy się starać.

A Wy w jaki sposób przekazałyście wiadomość przyszłemu tatusiowi? [emoji4]Zobacz załącznik 1008435
Ja w kwietniu ładnie męża poinformowałam ... Później poronienie więc tym razem wolę siebie i jego aż tak bardzo jeszcze nie nastawiać.
 
reklama
Ja tez miałam wielkie plany, ale wyszło tak, ze napisałam ze jestem ciąży,ale żeby pamietam o tym, że może się nie utrzymać po wcześniejszej stracie. Także jestem żona na medal [emoji23] ale mam plan na urodzinki córeczki, ma 31 sierpnia, serduszko powinno być, także mam nadzieje że uda mi się ziścić to co sobie wymyśliłam [emoji178]
 
Ja tez miałam wielkie plany, ale wyszło tak, ze napisałam ze jestem ciąży,ale żeby pamietam o tym, że może się nie utrzymać po wcześniejszej stracie. Także jestem żona na medal [emoji23] ale mam plan na urodzinki córeczki, ma 31 sierpnia, serduszko powinno być, także mam nadzieje że uda mi się ziścić to co sobie wymyśliłam [emoji178]
Oczywiście życzymy Ci tego wszystkiego. A co takiego sobie wymyśliłaś jeśli można wiedzieć ? Może coś podpatrzymy :)
 
Porcja tabletek na dziś. Całe życie tyle nie brałam, co teraz, ale się bardzo staram i chcę żeby było dobrze :-) magnez, letrox (właśnie kupiony), duphaston, kwas foliowy, witamina D, kwas DHA.
Odnośnie wątków alkoholowych: łączę się w bólu wyrzutów sumienia. Najmocniej popiłam tydzień przed testem.
Odnośnie informowania partnera: zadzwoniłam od razu, jak tylko zrobiłam test, oboje byliśmy wtedy w pracy. Ale on do tej pory nie wierzy, wiec bez sensu było robić niespodziankę :-) bardzo chcemy tego dziecka i oboje boimy się niepowodzenia.
 

Załączniki

  • 66E8D573-4163-4D80-A8E9-CCF2F58F9A6C.jpeg
    66E8D573-4163-4D80-A8E9-CCF2F58F9A6C.jpeg
    458,8 KB · Wyświetleń: 90
Boli Was może tez brzuch na gorze, pod żebrami? [emoji85]
Po prawej stronie właśnie pod żebrami mnie czasami pokłuje ale nie sądziłam, że to związane z ciążą :D
Z tym moim zmęczeniem to jakaś masakra. Budzę się rano jak skacowana, w płucach kłuje jakbym ramę fajek spaliła, potem jest ok a w takim czasie jak teraz, czyli 11-12 uderza mnie fala ziewań i wykończenia. Nie wiem jak długo tak pociągnę w robocie, w ogóle nie jestem produktywna.
 
reklama
Kurczę, zapomniałam wczoraj na wizycie powiedzieć lekarzowi że mój progesteron wynosił 24. Może by zalecił luteine lub duphaston? Teraz mi to spokoju nie daje :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry