USG i pappaA zdecydowałaś się na USG i pappa czy jakieś bardziej specjalistyczne?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
USG i pappaA zdecydowałaś się na USG i pappa czy jakieś bardziej specjalistyczne?
Z tym przebieraniem nogami i skakaniem mam to samo - choć z dnia na dzień widzę poprawę. Dużo synkowi tłumacze, chociaż czasem zdarzy mi się podnieść głos bo potrafił kopnąć naprawdę mocno.Wiecie co, wczoraj lekarz mi powiedział ze moge odstawić luteine i powiem Wam ze od wczoraj nie biore i czuje różnice bo brzuch bardziej boli i ciągnie, tak wogole nie bolał a teraz zaczął ciekawe czy to od luteiny
Moje dziecko nieraz doprowadza mnie do szalu gdy przebiera nogami na lozku albo skacze i chce skakac po mnie bo sie boje ze na mnie skoczy lub kopnie mnie w brzuchgroźby i prośby nie działają
![]()
Moj w sumie też tak trochę sie opanował z tym ale wiesz w fazie głupawki nie patrzy co robi i krzyknę na niego nie powiem jak juz prośby nie skutkuja, bo nie moze kopać nie tylko mnie ale tez innych. Co do podnoszenia nie martw się tym wcale, możesz przytulać go z podłogi na kolanach, gdy leżycie, gdy cos chce zobaczyć podstawiaj krzesło, on wcale nie potrzebuje noszenia tylko przytulaniaZ tym przebieraniem nogami i skakaniem mam to samo - choć z dnia na dzień widzę poprawę. Dużo synkowi tłumacze, chociaż czasem zdarzy mi się podnieść głos bo potrafił kopnąć naprawdę mocno.
Teraz z tym wierzganiem męczy tatusia - ale z Nim nie pozwala sobie jak ze mną...
Ja znów nie do końca mogę się pogodzić z tym że nie mogę synka wziąć na ręce (raz przesadziłam i musiałam łyknąć no-spe i leżeć a jeśli bóle by nie przeszły to szpital - a tego sobie nie wyobrażam nawet) Mam z tego powodu wyrzuty i dołki chociaż On coraz mniej na to nalega.
Mój chyba zrozumiał że nosić go nie będę, bo już tak często nie prosi. Cały czas powtarzam że jest dużym chłopcem, są postępy bo ładnie za rączkę zaczął chodzić. Podnosze go jedynie do mycia rąk, wkładania do łóżeczka i do samochodu. Ze skakaniem poprostu wstaje z łóżka jak zaczyna skakać, bo właśnie ani prośbą ani groźbą. Wiem też że potrzebuje ruchu, którego teraz mu nie zapewniam, bo wcześniej spędzaliśmy pół dnia na dworze a teraz max godzinny spacer. Dziś pojechaliśmy do mamy, więc troche pobiegał po podwórku. Ciężko z niespełna dwulatkiem, bo niby rozumne dziecko, ale nie donoońcaZ tym przebieraniem nogami i skakaniem mam to samo - choć z dnia na dzień widzę poprawę. Dużo synkowi tłumacze, chociaż czasem zdarzy mi się podnieść głos bo potrafił kopnąć naprawdę mocno.
Teraz z tym wierzganiem męczy tatusia - ale z Nim nie pozwala sobie jak ze mną...
Ja znów nie do końca mogę się pogodzić z tym że nie mogę synka wziąć na ręce (raz przesadziłam i musiałam łyknąć no-spe i leżeć a jeśli bóle by nie przeszły to szpital - a tego sobie nie wyobrażam nawet) Mam z tego powodu wyrzuty i dołki chociaż On coraz mniej na to nalega.
To ja najpierw miałam USG szczegolowe przez brzuszek juz, i dostałam pełen opis co widać na zdjęciach, czy tętno i przepływu są prawidłowe. Była mierzona i czaszka i ciałko. Wszystkie wyniki na trisomie były wbijane do programu który na opisie wypluł prawdopodobieństwo choroby. Potem poszłam na pobranie krwi na pappa, byłam pytana o wiek wagę i w jaki sposób było poczęte dziecko oraz datę ostatniej miesiączki. I w przyszłym tygodniu mam mieć wynikiUSG i pappa