reklama

Kwietniowe mamy 2021

Kościół dozwala separację w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia. Przysięgi "aż do śmierci" nie da się cofnąć.

Cieszę się, że mój mąż zarabia na tyle dobrze (a przy tym żyjemy dość skromnie, oszczędzamy), że nie będę musiała pracować po macierzyńskim i współczuję kobietom, które muszą pracować z powodu braku środków finansowych, a wolałyby zostać z dziećmi.
Mnie zawsze ciągneło do ludzi,wiec raczej nie chcę siedzieć caly czas z dzieckiem w domu. Nigdy nie lubilam klasycznego podzialu obowiązków. Kobieta w domu mąż w pracy. Lubie byc samodzielna. Co do kościoła to uważam ze w wielu sytuacjach powinien pójść na tzw. Rękę,bo nie wyobrazam sobie sytuacji ze maz bije kobiete i dzieci a kościoł mówi....sorry przysiegalas masz w tym siedziec....Przysiega dotyczy obu stron i jesli sie jej nie trzymają obie strony bądz jedna to to nie ma sensu😐
 
reklama
Jak tam po prenatalnych ? Ja właśnie byłam wczoraj i kurczę nie wiedziałam ze to takie bolesne. Jak zaczął mi jeździć po brzuchu, strasznie mocno naciskał bo dziecko nie chciało się obrócić. I tylko zmierzył główkę, bo niestety dzidziuś był odwrócony buzia i w ogóle nie chciał pokazać twarzy. I takim sposobem będę musiała robić je jeszcze raz w następny poniedziałek. A jak u was ? Dzieciątko dało wam się pokazać ?
 
Jak tam po prenatalnych ? Ja właśnie byłam wczoraj i kurczę nie wiedziałam ze to takie bolesne. Jak zaczął mi jeździć po brzuchu, strasznie mocno naciskał bo dziecko nie chciało się obrócić. I tylko zmierzył główkę, bo niestety dzidziuś był odwrócony buzia i w ogóle nie chciał pokazać twarzy. I takim sposobem będę musiała robić je jeszcze raz w następny poniedziałek. A jak u was ? Dzieciątko dało wam się pokazać ?
Moje leżało boczkiem więc spokojnie było widać ręce, nogi, pęcherz moczowy, zoladek, serce, nos i całą resztę. Tylko płci nie znam. :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry