natalianat
Zaangażowana w BB
Sama jeszcze nie wiem czy wytrzymamJeżeli masz cierpliwość termin spoko
Ja bym się posikała do tego czasu![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Sama jeszcze nie wiem czy wytrzymamJeżeli masz cierpliwość termin spoko
Ja bym się posikała do tego czasu![]()
U mnie 4+5 więc niewiele dalej jestemJa jestem 4+4 nawet nie wiem jak to się dokładnie piszewięc ja też na początku drogi
![]()
Przesyłam uściski i dobre myśli. Ja wczoraj po wizycie siedziałam w aucie na parkingu z 10 minut i jakby ktoś mnie strzelił w łeb się czułam. Potem wieczorem się poryczałam, bo mój brat coś skomentował, co mi się nie spodobało i dzisiaj na pobraniu też się popłakałam jak Pani pielęgniarka nie mogła krwi pobrać. To są takie emocje w człowieku, które ciężko opanować, szczególnie jak nikt o ciąży nie wie i nie chcesz o niej jeszcze mówićWiem.dziekuje. ale jakoś ciezko zebrac sie, ze bedzie optymistycznie. To nie moj dzien, 3majcie sie.
Trzymajmy się opcji że będzie ok, a nawet lepiej jak okNo niestety za tydzien albo bedzie ok albo skierowanie do szpitala tak usłyszałam.
Przesyłam uściski i dobre myśli. Ja wczoraj po wizycie siedziałam w aucie na parkingu z 10 minut i jakby ktoś mnie strzelił w łeb się czułam. Potem wieczorem się poryczałam, bo mój brat coś skomentował, co mi się nie spodobało i dzisiaj na pobraniu też się popłakałam jak Pani pielęgniarka nie mogła krwi pobrać. To są takie emocje w człowieku, które ciężko opanować, szczególnie jak nikt o ciąży nie wie i nie chcesz o niej jeszcze mówić
Ja pierwszą wizytę mam 7 września. Próbowałam gdzieś szybciej ale terminy odległe że szok ... nie dam rady chyba szybciej.No ja mam umówioną wizytę dopiero na 8 września do swojej ginekolog, bo jest na urlopie. Zastanawiam się, czy nie pójść wcześniej do kogoś innego. Teoretycznie, jak wszystko dobrze pójdzie, to 8 września wejdę w 8tc
Czuję się dokładnie tak samo, pierwszej straty tak nie odczułam, bo syn miał wtedy niecałe 5 msc, więc nie wiedziałam w co ręce włożyć i od początku miałam złe przeczucia. A tutaj ciąża chciana, po 5 cyklach starań i mówiłam do męża, że czuję że teraz wszystko będzie dobrze, więc wczorajszy dzień to był kubeł zimnej wody. Jeśli znów się nie uda to będę chciała znaleźć przyczynę, bo po pierwszej stracie nie badałam się pod tym kątem.Niestety to prawda, a wiem, ze jesli kolejny raz będzie nie tak to nie udzwigne tego tak łatwo. Wystatacajaco dlugo walczyliśmy o te ciaze i tak jak optymistycznie to widzialam tak caly optymizm szlag trafil.
Czuję się dokładnie tak samo, pierwszej straty tak nie odczułam, bo syn miał wtedy niecałe 5 msc, więc nie wiedziałam w co ręce włożyć i od początku miałam złe przeczucia. A tutaj ciąża chciana, po 5 cyklach starań i mówiłam do męża, że czuję że teraz wszystko będzie dobrze, więc wczorajszy dzień to był kubeł zimnej wody. Jeśli znów się nie uda to będę chciała znaleźć przyczynę, bo po pierwszej stracie nie badałam się pod tym kątem.
Ponoć dlatego, że wiozą krew na to badanie do Wrocławia..(całe 50kmDwa dni?Strasznie długo. Ale dziś już będziesz je miała?
TuleWiem.dziekuje. ale jakoś ciezko zebrac sie, ze bedzie optymistycznie. To nie moj dzien, 3majcie sie.