Witam wieczornie. Siedzę w salonie po zajeb.... Wczorajszym wieczorze, cała noc nie spalam tylko stresowalam się moją 11latka, która wyznała mi wczoraj, że miała czarne myśli i wyznała dlaczego, przez zajeb... Koleżanki, panią od tańców... Prawie z łóżka spadłam jak mi to wyznała. Ale jakoś pogadalyśmy i już jest ok. Ale w głowie to siedzi. Muszę ją teraz baczniej obserwować, cały dzień w pracy się tym wszystkim stresowalam, potem od koleżanki dostałam jeszcze jedna wiadomość zajeb... Że się nogami nakrylam. A żeby było tego za mało to wracam po pracy do domu a córka mi ogłasza że dziadek dostał udaru i leży w szpitalu nie wiadomo w jakim stanie. Dziewczyny ja to chyba w chorobę psychiczną wpadnę. Mogę pić melisę w ciąży?