• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kwietniowe mamy 2023

reklama
Na wymioty mnie nie bierze, ale żołądek mi muli strasznie. Jak by mi tam naprawdę siedziało. Już w nocy mnie muliło. A martwiłam się że czuje się za dobrze. To mam.
oby tak Ci zostało, choć u mnie zawsze wymioty przychodziły kilka dni po mdłościach (tak przy biochemach też męczyło).
Ja testuję właśnie opaski sea-band jest lepiej na takie mdłości, mdłości (mdłości zmieniły się na odbijanie) ale wtedy jak mam wymiotować, to już nic nie pomaga
 
A przy metforminie zalecane jest 0.8mg
Ja łykam właśnie actifolin 0,8 bo metę biorę w dawcę 2 tys. i kazał mi konkretnie ta. A z witamin mam fembion 1 ale z doskoku łykam i coś będę musiała wymyślić więcej z witaminami na dniach .. ps. Wracają do objawów bo widzę ze dalej was męczą - ja dalej jak młody bóg ... powoli zapominam ze jestem w ciąży ;/. Straszne to dziwne żeby tak dobrze się czuć.
 
reklama
Hej dziewczyny mam termin na kwiecień 2023 . Jestem w 9 tydzień + 3dzien i dziś rano wstałam i poczułam ból i ciągnięcie jak podnoszę prawa nogę tak jakby jajnik tylko niżej ,bliżej pachwiny . Przy chodzeniu lekko ciągnie . Czy któraś z was miała co podobnego ?
Hej ;) ja od wczoraj miałam tez właśnie ból taki jakby ciągnący jajnik dziś już przeszło. Wizytę mam dopiero 16 września wiec tez trochę się denerwowałam tym, a wczoraj jak na złość miałam brak mdłości i wymiotów🙈 Dziś za to przyszły i to od samego rana wiec myśle ze jest wszystko Ok. Mi generalnie Pani doktor mówiła ze mogę czuć jakby mnie ciągnął jajnik albo jakby ktoś mi igle wbijał podobno to normalne bo macica się rozciąga ;) ja mam dziś 9+2 ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry