Hej, nie stresuj się nadmiernie, przecież żaden stan w ciąży nie jest permanentny, raz boli a raz nie, raz nie możesz ruszyć palcem a raz tańczysz sobie w kuchni (mówię na własnym przykładzie, tak jak to teraz przechodzę).
Z tkliwością piersi też tak mam, że raz cośtam czuje, następnego dnia nic.
Widzisz, mnie martwi jak się pojawia kłucie, a Ciebie że ono zniknęło. Nie dajmy się zwariować, Twój organizm trochę wypoczął w nocy i po prostu może narazie nic Ci nie doskwiera

Albo już mijają te całkiem pierwsze objawy.
Sama mam tendencję do zamartwiania się, mam w dodatku nerwicę lękową, wczoraj dała mi ona mocno popalić, ale wiem że muszę się trzymać dla groszka. Relaksuj się i nie zastanawiaj nadmiernie, potrzeba nam więcej cierpliwości i bardzo Ci tego życzę!