Myla, czekamy na wieści, wstrzymaj się jeszcze trochę z tym rodzeniem... kciuki!!!
Ja dziś tez obolała, tylko że moje to ukłucia z lewej strony, dawno nie miałam czegoś takiego, chyba na początku ciąży podobne, czy to mogą być więzadła znowu?
Tabasia, o rumianku nie wiem, nospę na pewno można, mam nadzieję, że już Ci odpusci i kciuki za wizytę. Sliczny avatar! :-)
Ja w jednej pracy miała wredne obgadujące baby, a w drugiej super dziewczyny łącznie z szefową, tylko że szefowa do czasu, bo po 3 latach się zmieniła, a idoszła nam do pracy jedna fałszywa... Teraz przewaga facetów w firmie. Fajnie, że my tutaj nie skaczemy sobie do oczu :-)
Oltoma, no ja już kiedyś pisałam o tym, że nie rozumiem, dlaczego kobiety mają rodzić w bólach, bo to takie zgodne z naturą, a zęba czy inne zabiegi się znieczula... u mnie w starym szpitalu w ogóle nie ma zzo, nawet odpłatnie, tylko gaz, ale też nie zawsze. I w sąsiedniej Krynicy to samo. Ale na szczęście od grudnia jest ten nowy i tu nie ma problemu :-)
Karina, Asia też kciuki za dziś &&&
Doli, jak u Ciebie?