Anulka no to super ze juz do domu ;-) a z karmieniem probuj jeszcze, jak chcesz karmic to moze akurat cos sie jeszcze ruszy i sie uda, nie rezygnuj jeszcze
Tabasia, no to macie niezle wsparcie w dziecku hehe dobrze ze rano juz mu przeszlo, nie ma sie co dziwic wy mieliscie pewnie juz dosyc a co dopiero dziecko :-)
Eewel trzymam kciuki :-)
Asia widze ze u Ciebie wizyty podobnie jak u mnie, ostatnia mialam dwa tyg temu a wczesniej jeszcze 3, dzis bylam na wizycie, tez szybkie usg, spojrzal, sprawdzil tetno i tyle. Zapytal czy cos sie dzieje mowie ze no ostatnio brzuch sie napinal czesciej i ze pare razy cos zabolalo ale przeszlo to uslyszalam ze brzuch napina sie bo sie szykuje do porodu i tyle. Powiedzial ze nic nie widzi zeby sie cos mialo dziac szybciej, a i ze jak bedzie chciala to wyjdzie. jak cos to mam przyjsc za tydzien, bede wtedy dzien przed terminem... A no i patrzylam z ciekawosci wczoraj kiedy mialam jakies badania z krwi i moczu ostatnio to mam z 11.02... mam nadzieje ze w razie co nie beda potrzebne bo nic nie zlecil robic...
A no i mowilam ze spytam o ta cukrzyce, pow. ze slyszalam ze powinno sie do terminu i jak to z tym jest, zapytal jakie mam wyniki teraz, pow ze no teraz dobre ostatnio, to mi odp ze w takim razie nie ma cukrzycy, i ze jak sie nic nie dzieje z dzieckiem i z ciaza to ta cukrzyca nie ma zwiazku z terminem.
Cos zaczynam myslec ze jednak swieta beda z brzuszkiem, w domu i najlepiej na kanapie bo ruszac to juz mi sie nigdzie nie chce...
a u mnie wlasnie przed chwila zawialo gradem na balkon
