Hej dziewczyny, ja od wczoraj w szpitalu... Niby mieli dzisiaj / jutro wywoływać ale wczoraj przy przyjęciu usłyszałam "no może w tym tyg pani urodzi" i leżę i czekam aż zdecydują, dwa razy dziennie mam ktg,dzisiaj miałam nawet skurcze do 115 ale a razie bez odzewu lekarzy ;/ od czwartku rana spaliśmy z wagi, ja ponad dwa kilo i Mały z 4400 na 4230, kurcze.... Gdyby jeszcze to rozwarcie się pojawiło to może by coś przyspieszyli a takto to leżę bezczynnie w szpitalu ;/