Dobra Dziewczyna,
Muminek,
Szaj
Gratuluje !!!!! Brawa dla Pań :-)
A ja milcze bo Neta nie wzielam ze sobą a tu ni ma. I dopiero teraz udało mi się nawiązać połączenie. Choć myślał am o Was nieustannie i tesknilam niewypowiedzianie. :-)
W szpitalu jestem od tamtego spanikowanego wieczoru. Nikt nic nie wie co z moim terminem. Prosilam żeby mnie puścili do domu, cóż będę darmozjadzic kolejny dzień na oddziale. Zapisał am się przed porodem na paznokcie, na jutro i maseczki kupił am żeby się w domku przed porodem zrelaksowac.
I się okazało ze mam 5 cm rozwarcia. (Nie wiem czemu nic nie wiedziałam o tym. Moja macica żyje chyba swoim życiem)
I się okazało że rodze.
Okazało się tez że nici z moich kosmetycznych planów haha
Urodziłam o 20:25. Dziewczynkę. O zgrozo, waży 3700 i 60 cm.
Położna nie wierzyła bo brzuch był mały i USG w szpitalu pokazało wagę góra trzy kilo. A tu masz..:-)
Teraz maluszka zabrali i kazali spać.
Położne- przecudne!
Wspolkokatorki z poprzedniego oddziału- też takie!
Klimat na sali porodowej ze mną w roli rodzącej- istna komedia.. Haha
Czyli 15 kwietnia ma troje dzieci. Dobrze licze.. ?