Dzień dobry mamusie w dniu matki.
Doli współczuję. Masz siłę kobieto żeby się tak ze wszystkim ogarnąć. Ja nie wyrabiam. Moje dziecko prezentu mi nie dało i dzisiaj w nocy jedzenie co godzinę po 5 min i tyle. A jak zaśnie to nie dobudzisz więc w kółko Macieju...
Natasza jak Adaś potrzebuje to czemu masz go na rękach nie nosić.
Moja nie lubi być noszona. No chyba że opatulona w rożek to wtedy jak najbardziej.
Tabasia ja próbowałam Małą na noc usypiać ale nic z tego nie wychodzi. Aktywna jest do północy i to walka z wiatrakami więc nie walczę. O północy odpada sama.
Milia grzeczne to Twoje dziecko. Moja to mały rozrabiaka.
Mila zazdroszczę pogody i wycieczek na plażę. Jak mieszkałam w Gdyni to na spacerze byłam codziennie. Tu też mam morze ale plaże kamieniste więc nie pospaceruję - zwłaszcza teraz z wózkiem. Ale cały wrzesień zamierzamy spędzić w Hiszpanii. I już nie mogę się doczekać.
Karinka jak Ty dajesz radę ze wszystkim. JA ledwo 3 godziny wygospodarowałam w sobotę żeby coś tam w ogrodzie porobić bo wołał o pomste do nieba. Nie jest tak jak w poprzednich latach ale przynajmniej nie wygląda jak opuszczony.
Dziewczyny moje dziecko wcale w dzień nie chce spać. No chyba że jesteśmy na spacerze to wtedy śpi jak zabita i nie ważne czy spacerujemy 2 czy 4 godziny. A w domu nie ma bata. Spać nie będzie. Pół biedy jak grzecznie leży i do siebie "gada" gorzej jak ryczyi nie wiem o co jej chodzi.
Doli u mnie tez jakiś kryzys kp. Mam dosyć i wcale nie chcę karmić piersią. Ani mi to przyjemności nie sprawia a wręcz przeciwnie jak mała szarpie cycka to aż łzy w oczach mam. Normalnie sfrustrowana jestem. W nocy nie mam problemu żeby karmić. Mała ładnie je i wszystko cacy ale w dzień to prawdziwa walka i jeden wielki ryk - najpierw jej a później mój. Nie wiem co ja źle robię. Mała pręży się i denerwuje jak tylko ją przystawiam a widzę ze jest głodna bo piersi szuka i smoka ssie jakby nie było jutra... Już sama nie wiem co robić... Jak jeszcze miesiąc pokarmię to będzie max
