reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Pochlastam sie. Od rana ryk z parominutowymi przerwami na drzemke :( tak wrzeszczy jakby ja ze skory obdzierano :(
Nocka tez byla niezaciekawa ale nie tak ttagicznie jak teraz.
Kropelki srednio dzialaja. Mleko zhydrolizowane wiec nie powinno nic byc. Wydaje mi sie ze to od powietrza ktore moze lykac podczas jedzenia... probowalam czopka bo moze ja kupka meczy ale wypychala.
Podusia z ziarenkami tez nie pomaga. Nic nie pomaga :( z m sie poklocilam bo przeciez po co do lekarza... z tym ze on w pracy a mi juz glowa peka. Czuje sie jak na kacu. Jeszcze starszym trzeba sie zajac... goraczka chyba byla od placzu bo teraz 37st wiec spoko.
Padam na twarz. Mam dosc :( oczywiscie magisterki dzis jeszcze nie ruszylam :( :(
 
Doli tu tylko rodzinny i to taki do bani :/
Na razie spi 10min na rogalu na brzuszku. Jak ja poprawiam to placze...
Boje sie ja kapac bo pewnie bedzie wrzeszczec i sie zapowietrzy...
Chyba nie chce miec wiecej dzieci :(
 
Tabasia czytalam że przy większej alergii na mleko te zhydrolizowane tez potrafi mimo wszystko uczulac...
Moja koleżanką z córka wylądowała w szpitalu z kolkami i właśnie przez alergie miała takie kolki...
Meza w dupe kopnij bo dla dziecka tak kolka to straszny bol....
 
Natasza ale super wam. U mnie chłodno dzisiaj a wczoraj lało i burza.

Myśmy wstały o 13, karmiłam o 10 czy przed 11 jakoś tak, dzwigłam to odbeknięcia i mi się przysneło patrze czy mineło 20 min a tu 13. Wstyd normalnie.

Dziewczyny zdrówka dla dzieciaczków
 
reklama
U mnie też się normuje wszystko, wieczorne marudzenie i płacze chyba minęły, a napewno już nie było od paru dni. Ok 21-22 spać, potem 1-2 pobudka, 3-4, a potem 5-6, z tym, że ta środkowa, to tylko taka na pociumkanie, bo mleka zje troszkę i zaraz zasypia zpowrotem. W dzień jeszcze różnie, ale też mam wrażenie, że drzemki sie wydłużają, no i chwile aktywności też, w każdym razie, ja coraz bardziej wracam do żywych, i nawet wczoraj gotowałam, i na urodzinkach kol. Roksanki byłyśmy we trzy, miałam tylko prezent zanieść, a potem odebrać Roksi, ale tak wyszło, że zostałam z Amelką i było fajnie. A nie wiem czy się wam chwaliłam ale z 3 tyg temu zmieniliśmy mieszkanie, na większe, teraz Roksi ma swój pokój, a my swoją sypialnie z Amelcią, i salin z kuchnią, a przed przeprowadzką mieliśmy jeden pokój-sypialnie-salon z kuchnią ;-) pierwsze dwa Tyg były ciężkie, bo ciągle w wolnych chwilach coś układałam, ale teraz jest super. No i wczoraj oddaliśmy(moj P oddał) papugi, było mi przykro, bo mimo iż mnie wkurzały wrzaskami, ciągłym brudzeniem, to jednak przyzwyczaiłam się do nich(pokochałam je) jak każde żywe stworzonko i było mi bardzo przykro, ale może trafiły w lepsze ręce, do kogoś kto bedzie bardziej się o nie troszczył:-\ :-) bo ja za bardzo czasu dla nich nie miałam.
Ach ale si€ napisałam, ale wkońcu mam chwilę oddechu, mała dziś od 8 ciągle śpi, miala 2 pobudki na cyca a tak to śpi. Więc ogarnęłam w domu, wzięłam porządną kąpiel, i odpoczywam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry