U mnie też się normuje wszystko, wieczorne marudzenie i płacze chyba minęły, a napewno już nie było od paru dni. Ok 21-22 spać, potem 1-2 pobudka, 3-4, a potem 5-6, z tym, że ta środkowa, to tylko taka na pociumkanie, bo mleka zje troszkę i zaraz zasypia zpowrotem. W dzień jeszcze różnie, ale też mam wrażenie, że drzemki sie wydłużają, no i chwile aktywności też, w każdym razie, ja coraz bardziej wracam do żywych, i nawet wczoraj gotowałam, i na urodzinkach kol. Roksanki byłyśmy we trzy, miałam tylko prezent zanieść, a potem odebrać Roksi, ale tak wyszło, że zostałam z Amelką i było fajnie. A nie wiem czy się wam chwaliłam ale z 3 tyg temu zmieniliśmy mieszkanie, na większe, teraz Roksi ma swój pokój, a my swoją sypialnie z Amelcią, i salin z kuchnią, a przed przeprowadzką mieliśmy jeden pokój-sypialnie-salon z kuchnią ;-) pierwsze dwa Tyg były ciężkie, bo ciągle w wolnych chwilach coś układałam, ale teraz jest super. No i wczoraj oddaliśmy(moj P oddał) papugi, było mi przykro, bo mimo iż mnie wkurzały wrzaskami, ciągłym brudzeniem, to jednak przyzwyczaiłam się do nich(pokochałam je) jak każde żywe stworzonko i było mi bardzo przykro, ale może trafiły w lepsze ręce, do kogoś kto bedzie bardziej się o nie troszczył:-\ :-) bo ja za bardzo czasu dla nich nie miałam.
Ach ale si€ napisałam, ale wkońcu mam chwilę oddechu, mała dziś od 8 ciągle śpi, miala 2 pobudki na cyca a tak to śpi. Więc ogarnęłam w domu, wzięłam porządną kąpiel, i odpoczywam.