Hej!
Aylin – witaj po przerwie :-)
Tabasia – pytałaś jak chrzciny – udało się wszystko, ale ze względu na wiatrówkę Ady nie wszyscy dojechali. Ale stres miałam spory. Trzymam kciuki za zabieg!
Milia – nie czytajcie już! Na pewno będzie dobrze, a doktor google jest często złym doradcą. Wg niego moja chrzestna walcząca z rakiem piersi miała przerzuty do kości, okazało się, że to zakrzepica. A my już wszyscy załamani byliśmy.
Natasza – najlepszego!
Myla – z chłopami już tak jest, coś im nie styka w mózgu czasami.
Doli – ale Ci dobrze! Paznokieć zrobiony, znaczy dzieci grzeczne były :-)
Mój leży z gołym tyłkiem, odparzył się trochę i go wietrzę kiedy mogę. ale tetrą ma siusiaka zakrytego, żeby nie osikał wszystkiego:-)
u mnie ok, chłop się stara, bułeczki przy śniadaniu margaryną smaruje ;-)
spadam, bo kwęka.
Miłego dnia!