Hej!
Lei – powodzenia na bioderkach! I dobrze, że teściowa znowu pomaga :-)
Karina – superkowy Kubuś! Z tego samego dnia, co mój Wojtuś, a mój max 3 godziny bez budzenia.
Doli – super z chrzcinami i kwaterką :-)
Mila – no niech dzieciowi foch szybko przechodzi!
My dzisiaj mamy mieć pierwsze szczepienie w końcu. Stresuję się trochę. A na jutro zamówiłam domową wizytę rehabilitantki, chcę uniknąć problemów, jakie miałam (i nadal mam) z Adą i niech go obejrzy i ewentualnie coś zaleci. Nawet jeśli jest wszystko ok, to i tak bym chciała z nim ćwiczyć, na pewno nie zaszkodzi.
Kupiłam sobie mleko ryżowe (10zł za litr!!!), całkiem niezłe, ale nie pieni się przy robieniu kawy za bardzo. Ale to nie jest dla mnie zastępstwo zwykłego mleka, bo ma inny smak, taki napój dobry po prostu. Czasem się szarpnę ;-)
u mnie pogoda taka jak wszędzie, czyli szaro, buro i ponuro...
Trzymajcie się!