reklama

Kwietniowki 2015

To ja ją posadziłam na ziemi z tyłu miała poduche jakby ją przewróciło a talerzyk ustawiłam na progu jest wysoki i ona lubi tam się bawić, ja nie mówie, że nie narazie pierwszy raz tak próbowała, jadła już w ten sposób ale tylko chrupki kukurydziane one są twarde a dopiero w ustach się rozpływają, no i bananka, a tu mama dała ziemniaka, któr sam się prawie rozwalał ;-) , jabłuszko próbowałam, ale jeszcze jest za twarde i mała nie dawała rady trochę skrobała ząbkami, ale jak ugryzła to za duży kawałek i się krztusiła więc jej zabrałam.
 
reklama
Hej :)

widze ,że forum jeszcze żyje :) i nawet całkiem nieźle się ma :) przyjmiecie z powrotem :confused:

gratuluje wszystkim dzieciaczkom nowych ząbków , raczkowania siadania i innych umiejętności :-)

a co u nas: raczkowanie na całego , chyba odwiedzone już zostały wszystkie kąty w domu :-) siadać sam nie potrafi , ale za to coraz łatwiej idzie dreptanie wzdłuż narożnika :-D bo obecnie podnoszenie się i stanie ćwiczy przy czym tylko się da , co powoduje u mnie nagłe ataki serca jak leci w tył gdy zapomni ,że jeszcze musi się trzymać :szok: zęby mamy dwa a kolejne dwa właśnie wyłażą :-( czytaj masakra nocna :tak: pożegnaliśmy się już całkowicie z kp , uczulenie na mleko dalej jest :-( rozszerzanie diety idzie topornie :-( wybredny bardzo jest i niestety nie przepada za moimi gotowaniem , zdecydowanie łatwiej mu wchodzą słoiczki :-)

no to tyle :-D

pozdrawiam wszystkich
 
Aneczka moja też w lezaczku je ;)

Asia ja chrupki dawalam ale tego mala nawet do buzi nie wzięła, mimo ze wszystko co nie zjadliwe z kolei to pakuje... ;)

Kifsi super z zabkami i lazeniem ;)
No tlumow tu nie ma ale kto ma czas to pisze ;)
Moja też woli sloiczki jak już :)
Dziś próbowałam od tak dac butle i nic z tego, nie chciala pić, odnioslam wrażenie ze już wodę chętniej próbowała lykac jak jej już coś polecialo.
No i za nami ostatnia kontrola bioderek, wszystko ok :)
 
Kurcze też te bioderka muszę zrobić może podzwonie w przyszłym tyg. Ach wszystko tak się odwleka, mieliśny chrzciny zrobić do końca października, a tu już listopad w połowie a my nic nawet nie załatwione, ale jak mój się nie ruszy z tym załatwianiem to pewno na wiosne zrobimy :-[
 
witam się i ja:-)
Kifsi hej!
Asia - mam nadzieję, ze sie zorganizujecie z tymi chrzcinami, inaczej pewnie ciagle czujesz, ze cos nad Tobą wisi. a jak rozwiązaliscie sprawę z chrzestnymi?
wczoraj przyszedł karob - zamiennik kakao, bo Ada sie okazalo uczulona. i daje radę, cieszę się :-) z mlekiem jej smakowało, dzisiaj zrobilam jej domową nutellę z tym , nie jadła jeszcze,ale ja trochę próbowałam (niestety, jest z mlekiem, to tylko oblizałam łyzke) i jest pycha! Teraz muszę jakieś ciasta bezpszenne na tym przed Świetami przetestować i bedzie git .
Miłego!
 
Aneczka super ze szukasz takich zamiennikow :) i testujesz :)

A my dzis nowosc obiadek z pomidorami, ale sloiczek bo moje to jakos ciezko dalej , a to nawet ladnie poszlo ;)
Hmm zastanawiam sie czy moze Mloda by mi nie szybciej zalapala kubek niekapek niz ta butelke...

No i ostatnio zastanawiam sie czy dobrze mam ulozone posilki rano zwykle kolo 9. kaszka z 60-80 ml mleka, potem po godz cyc kolo 13. obiadek dzis juz bylo pol sloiczka 190g, kolo 14. -15. cyc, przed 17. cyc 19. kaszka taka ilosc jak rano plus owoce i po kapieli cyc
Sek w tym ze zastanawiam sie czy nie wprowadzic jej w ciagu dnia jakiegos deserka tylko nie wiem kiedy, albo czy miedzy tym obiadkiem a kaszka kolacyjna nie zrobic jednego karmienia tak kolo 16. myslicie ze nie beda zbyt dlugie przerwy ? Moze wtedy mala by mi wiecej kaszki zjadala na noc

Milego mamy ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry