To ja ją posadziłam na ziemi z tyłu miała poduche jakby ją przewróciło a talerzyk ustawiłam na progu jest wysoki i ona lubi tam się bawić, ja nie mówie, że nie narazie pierwszy raz tak próbowała, jadła już w ten sposób ale tylko chrupki kukurydziane one są twarde a dopiero w ustach się rozpływają, no i bananka, a tu mama dała ziemniaka, któr sam się prawie rozwalał ;-) , jabłuszko próbowałam, ale jeszcze jest za twarde i mała nie dawała rady trochę skrobała ząbkami, ale jak ugryzła to za duży kawałek i się krztusiła więc jej zabrałam.

bo obecnie podnoszenie się i stanie ćwiczy przy czym tylko się da , co powoduje u mnie nagłe ataki serca jak leci w tył gdy zapomni ,że jeszcze musi się trzymać
zęby mamy dwa a kolejne dwa właśnie wyłażą :-( czytaj masakra nocna
pożegnaliśmy się już całkowicie z kp , uczulenie na mleko dalej jest :-( rozszerzanie diety idzie topornie :-( wybredny bardzo jest i niestety nie przepada za moimi gotowaniem , zdecydowanie łatwiej mu wchodzą słoiczki :-)